Reklama

Reklama

Dodatki motywacyjne za strajk? Rzecznik dyscypliny finansów publicznych wszczął postępowanie

Postępowanie w sprawie wypłacania dodatków motywacyjnych za strajk nauczycielom w jednej z warszawskich placówek wszczęło biuro Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych - poinformowała w czwartek szefowa tej jednostki, Bożena Zych.

W ubiegłym tygodniu warszawska radna z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Olga Semeniuk poinformowała, że w jednej z placówek oświatowych w Warszawie dyrekcja wypłaciła nauczycielom wynagrodzenie za strajk. Deklarowała wtedy, że jest w posiadaniu dokumentów potwierdzających tę informację. Zapowiadała również kontrole tego, w ilu stołecznych placówkach doszło do podobnej sytuacji.

Rzecznik dyscypliny finansów publicznych Bożena Zych poinformowała w czwartek, że do jej biura wpłynęły informacje, z których wynika, że "w niektórych szkołach prowadzonych przez m.st. Warszawa został wypłacony dodatek motywacyjny w wysokości nieodpowiadającej nakładom i efektom pracy, co w opinii osób informujących jest wypłatą wynagrodzeń utraconych za czas strajku".

Reklama

W związku z tym - wskazała Zych - biuro RDFP wszczęło postępowanie "mające na celu ustalenie, czy w zakresie wskazanym w informacjach doszło do naruszenia dyscypliny finansów publicznych".

Podkreśliła również, że zgodnie z zapisami ustawy o finansach publicznych "każdy wydatek ze środków publicznych musi być dokonany na podstawie obowiązujących przepisów regulujących dany rodzaj wydatku".

Rzecznik zaznaczyła również, że "w orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowany jest pogląd, iż zasada samodzielnego prowadzenia gospodarki finansowej przez jednostki samorządu terytorialnego nie oznacza dowolności w dysponowaniu środkami publicznymi". "Przeciwnie, jak wskazał NSA, 'w ramach gospodarki finansowej organom gminy wolno tylko to, na co zezwalają im ustawy'" - przekonywała Bożena Zych.

Pytany o tę sprawę w ubiegłym tygodniu rzecznik prasowy stołecznego ratusza Kamil Dąbrowa powiedział, że ratusz prowadzi wszystkie wypłaty "zgodnie z prawem i zgodnie z przyjętymi zasadami". "My dodatki motywacyjne rozdysponowaliśmy tak, jak robiliśmy to wcześniej - do dyrekcji szkół - i to dyrektorzy je rozdzielają" - zaznaczył Dąbrowa. Wskazał, że "za pensje w szkołach odpowiadają dyrektorzy placówek i to oni najlepiej wiedzą, jakich mają nauczycieli, jak ich nagradzać i jak motywować do pracy".

Strajk nauczycieli, zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych, trwał od 8 do 27 kwietnia. Polegał na całkowitym powstrzymywaniu się przez nauczycieli od pracy. Zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zborowych strajkujący nie mogą otrzymać wynagrodzenia za czas, w którym nie wykonywali czynności zawodowych.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy