Dlaczego wojsko nie zestrzeliło obiektu ze wschodu? Generał wyjaśnia

Wypowiedzi ekspertagenerał Tomasz Drewniak, były Inspektor Sił Powietrznych
Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Grafika z generałem Tomaszem Drewniakiem na tle miejsca upadku obiektu w miejscowości Tarnawa-Kolonia
Generał Drewniak wskazuje procedury wojska i tłumaczy, dlaczego obiektu nad Polską nie zestrzelonoMAREK LASYK / LUKASZ DUBANIEWICZReporter

W skrócie

  • Generał Tomasz Drewniak wyjaśnia, że czas reakcji polskiego wojska na pojawienie się obiektu w przestrzeni powietrznej może wynosić nawet pół godziny, a obiekt w Tarnawie-Kolonii spadł po sześciu minutach.
  • Według dostępnych informacji, wykryty obiekt poruszał się z prędkością około 800-900 km/h i przestał być widoczny na radarach przed dokonaniem pełnej identyfikacji.
  • Generał Drewniak wskazuje, że w czasie pokoju nie używa się naziemnych systemów obrony powietrznej bez wcześniejszej identyfikacji celu dokonanej przez pilota, dlatego nie zdecydowano się na zestrzelenie obiektu.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Tarnawa-Kolonia. Rakieta spadła po sześciu minutach

Obiekt nad Polską. Generał wskazuje czas reakcji wojska

Potrzebny jest pilot samolotu, który na końcu musi dokonać identyfikacji, żebyśmy mieli pewność, co to jest. Dopiero wtedy można wydać zgodę na otwarcie ognia
generał Tomasz Drewniak

Zobacz również:

Niezidentyfikowany obiekt spadł w Lubelskiem. Zawyły syrenyPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?