Reklama

Reklama

Dlaczego Polska nie ubiega się o reparacje od Rosji. Zalewska: Bo wygrali wojnę

Odpowiedź na to pytanie jest łatwa - stwierdziła europosłanka PiS Anna Zalewska zapytana o to, dlaczego Polska zwróciła się po odszkodowanie wojenne tylko do Niemiec, a nie do Rosji. - Mówimy o tym, który wywołał wojnę i który przegrał wojnę, takie są zasady - powiedziała w programie "Kawa na ławę". I dodała, że "nie można tej kwestii relatywizować".

Po tym jak w czwartek na Zamku Królewskim w Warszawie został zaprezentowany raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej, rozgorzała na ten temat gorąca dyskusja. Polska domaga się od Niemiec 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych.

Anna Zalewska: Mówimy o tym, który wywołał wojnę

W niedzielę, nawiązując do tematu reparacji od Niemiec, o kwestię ewentualnego odszkodowania od Rosji została zapytana Anna Zalewska na antenie TVN24.

- Dlaczego w tym samym momencie nie zwróciliście się do Rosji o odszkodowania? - zapytał Konrad Piasecki.

Reklama

- To częste pytanie przy okazji odszkodowania, a łatwa odpowiedź jest taka, że mówimy o tym, który wywołał wojnę i który przegrał wojnę, i takie są zasady - stwierdziła europosłanka PiS.

Na to Piasecki odparł, że "wedle dzisiejszej historiografii uznajemy, że Rosjanie też tę wojnę wywołali, podpisując pakt Ribentrop-Mołotow i atakując nas 17 września".

- Ale mówimy o Niemcach, które wywołały wojnę i przegrały wojnę - kontynuowała Zalewska.

- Czyli od Rosji, ponieważ wygrała wojnę, nie będziemy się domagać odszkodowania za mordowanie polskich obywateli? - pytał Piasecki.

- To jest kwestia nie przy odszkodowaniu, nie przy tej dyskusji, nie można jej relatywizować, skoncentrujmy się na tym - stwierdziła Zalewska. 

Piasecki do Zalewskiej: To jest ostatnie ostrzeżenie

Chwilę potem Konrad Piasecki musiał upomnieć Annę Zalewską na wizji.

- To jest ostatnie ostrzeżenie, naprawdę, przepraszam, ale powiem tak: nie będę pani zapraszał do tego programu, jeśli każdemu będzie pani przerywała. I to jest ostatnie ostrzeżenie w tym programie i w jakimkolwiek następnym, w którym będzie pani występowała. Nie da się w ten sposób prowadzić programu, nie da się w ten sposób występować w programie, nie da się uczestniczyć w życiu publicznym, w jaki pani próbuje to przy tym stole robić - mówił Piasecki.

Mateusz Morawiecki: W najbliższym czasie możemy się spodziewać noty dyplomatycznej

Na Zamku Królewskim w Warszawie zaprezentowano w czwartek raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. Jak przekazano, ogólna kwota strat Polski to 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów zł. W przeliczeniu daje to 1 bilion 532 miliardy 170 milionów dolarów. 

W poniedziałek do tej kwestii odniósł się premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu został zapytany o to, czy w najbliższym czasie możemy spodziewać się noty dyplomatycznej do rządu Niemiec.

- Tak jest. W najbliższym czasie możemy się spodziewać noty dyplomatycznej. Noty dyplomatycznej, która będzie podparta bardzo dokładnymi analizami, materiałami, które nie tylko pokazują nasze racje od strony moralnej, historycznej, ale także od strony politycznej i prawnej - mówił premier.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy