W skrócie
- Ministerstwo Obrony Narodowej informuje, że Siły Zbrojne RP mają środki ochrony wyznaczonych obiektów, także dużych miast, przed atakami z powietrza, lecz nie ujawnia ich rozmieszczenia.
- System ochrony opiera się na możliwości przenoszenia baterii rakietowych w zależności od oceny zagrożeń i priorytetów obronnych, a informacje o gotowości oraz rozmieszczeniu są niejawne.
- Wcześniej gen. bryg. Michał Marciniak stwierdził, że obecnie duże miasta nie są chronione przez systemy przeciwrakietowe i dopiero trwają prace nad budową takiego systemu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Odnosząc się do pojawiających się w przestrzeni publicznej komentarzy dotyczących rzekomego braku ochrony naszych miast przed zagrożeniami z powietrza, informujemy, że Siły Zbrojne RP posiadają różne rodzaje zdolności do zapewnienia osłony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej wyznaczonych obiektów, w tym aglomeracji miejskich" - przekazało Ministerstwo Obrony Narodowej w środowym komunikacie.
Czy polskie miasta są chronione? MON: System nie polega na stałym rozmieszczeniu
Resort wyjaśnia, że ochrona nie polega na umieszczeniu baterii rakietowych na stałe wokół miast, ponieważ w razie potrzeby musi istnieć możliwość ich przeniesienia
To zintegrowany system - jak argumentuje MON - wykorzystywany na podstawie oceny zagrożeń oraz priorytetów obronnych państwa. Ministerstwo dodaje, iż osłoną mogą być objęte kluczowe "ośrodki administracyjne i gospodarcze, obiekty infrastruktury krytycznej, jak i zgrupowania Sił Zbrojnych RP".
"Zdolności te zapewniają m.in. systemy WISŁA/PATRIOT oraz pozostałe elementy rozwijanej wielowarstwowej obrony powietrznej, integrowane w ramach narodowego i sojuszniczego systemu obrony powietrznej" - wskazuje resort. Podkreśla, że informacje na temat obecnego stopnia gotowości oraz rozmieszczenia mają charakter operacyjny, a więc niejawny dla opinii publicznej.
Obrona przeciwrakietowa. Gen. Marciniak: Miasta nie są chronione
Oświadczenie MON pojawiło się po tym, jak w sobotę gen. bryg. Michał Marciniak był pytany w programie "Dobry Wieczór Polsko" w Polsat News o upadek rosyjskiej rakiety w Tarnawie-Kolonii pod koniec lipca.
Prowadzący zapytał, czy aglomeracje miejskie są objęte ochroną przeciwrakietową. - Duże miasta na dzisiaj nie, dlatego że nie mamy rozstawionych wokół nich systemów - wyjaśnił wojskowy, wiceszef Agencji Uzbrojenia.
Jak dodał, w przypadku przejścia do fazy wojennej miasta "zapewne będą chronione". Dopytany, czy obecnie wyrzutni i rakiet wystarczy do obrony miasta, infrastruktury i zgrupowań wojsk, wojskowy zaprzeczył. - Na razie nie. Jesteśmy dopiero na etapie budowy tego systemu. Myślę, że będzie gotowy po 2030, może 2035 roku - odparł.
















