Reklama

Reklama

"Część ludzi nie jest świadoma tego, co nosi". Happening aktywistów z okazji dnia bez futra

​Taka elegancja nie jest warta cierpienia - mówią białostoccy aktywiści, którzy na Rynku Kościuszki zorganizowali happening z okazji Dnia Bez Futra. Apelowali, aby nie kupować futer i z maskami na twarzach pokazywali fotografie cierpiących zwierząt.

​Taka elegancja nie jest warta cierpienia - mówią białostoccy aktywiści, którzy na Rynku Kościuszki zorganizowali happening z okazji Dnia Bez Futra. Apelowali, aby nie kupować futer i z maskami na twarzach pokazywali fotografie cierpiących zwierząt.


- Występujemy przeciw hodowli futerkowych zwierząt. W ich obronie. Nie zgadzamy się z ta chorą sytuacją, to się musi skończyć. Część ludzi nie jest świadoma tego, co nosi - mówiła Luiza Wojda, uczestniczka happeningu.

- Futerka są do tego, by je głaskać i kochać, a nie po to, by je obdzierać - dodała jedna z mieszkanek Białegostoku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy