Czarzasty uderzył w Nawrockiego. Cenckiewicz odpowiada
Pańskie grubiańskie ataki na prezydenta Polski są objawem frustracji i świadomości, że wiemy, kim pan jest - stwierdził szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz, zwracając się do Włodzimierza Czarzastego. Marszałek Sejmu wcześniej skrytykował Karola Nawrockiego za jego poparcie dla Viktora Orbana twierdząc, że prezydent "zrobił z siebie idiotę".

W skrócie
- Sławomir Cenckiewicz skrytykował Włodzimierza Czarzastego za jego publiczne wypowiedzi na temat prezydenta Polski i nazwał je objawem frustracji.
- Ambasador USA w Polsce Tom Rose nazwał Włodzimierza Czarzastego "zagrożeniem" i zarzucił mu próby osłabienia relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi.
- Włodzimierz Czarzasty ostro skrytykował Karola Nawrockiego za poparcie dla Viktora Orbana, nazywając działania prezydenta kompromitującymi oraz Donalda Trumpa, którego określił jako "przywódcę chaosu".
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Najdalej w dniu 9 kwietnia br. postawił się pan marszałek Włodzimierz Czarzasty poza nawiasem prawa, rozsądku i polskiej polityki. Pańska przeszłość, działalność i kontakty powinny już dawno zamknąć panu drogę do urzędów państwowych wolnej Polski" - napisał Cenckiewicz na portalu X.
"Pańskie grubiańskie ataki na Prezydenta Polski (również dziś) są objawem frustracji i świadomości, że wiemy kim Pan jest i że na takie draństwo w życiu publicznym się nigdy nie zgodzimy" - dodał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Wpis Cenckiewicza jest odpowiedzią na wcześniejszy post Czarzastego. Marszełek Sejmu skomentował w nim porażkę Viktora Orbana w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech, publikując wspólne zdjęcie Karola Nawrockiego z węgierskim premierem. "Został panu tylko Putin panie prezydencie. Pamiętamy Pana ostatnią wizytę w Budapeszcie" - napisał marszałek.
Ambasador USA uderza w Czarzastego. "Ten człowiek to zagrożenie"
Marszałka Sejmu skrytykował również ambasador USA w Polsce Tom Rose. To reakcja na słowa Czarzastego, który w rozmowie z portalem "Financial Times" nazwał Donalda Trumpa "przywódcą chaosu", a jego działania "irracjonalnymi".
"Ten człowiek to zagrożenie. Celem jego prowokacyjnej retoryki wobec prezydenta USA jest jedynie zniszczenie relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi i osłabienie własnego kraju" - napisał Rose.
"Jednak biorąc pod uwagę, że to zatwardziały skrajny lewicowiec i były aparatczyk komunistyczny, nie powinniśmy być zaskoczeni" - dodał amerykański ambasador.
Czarzasty krytykuje Nawrockiego. "Zrobił z siebie idiotę"
Czarzasty w ostrych słowach odniósł się do poparcia jakiego Nawrocki udzielił Orbanowi przed wyborami również w programie "Graffiti" w Polsat News.
- Pan prezydent w naszym imieniu, bo jest prezydentem Polski, po prostu zrobił z siebie idiotę. Wszyscy wiedzieli, jak Węgrzy pod przewodnictwem Orbana sypali piach w tryby całej Unii Europejskiej, jak nienawidzili Polski, jak kochali Putina. Jak można w związku z tym starając się być poważnym politykiem, mówię o panu prezydencie Nawrockim, jechać na dwa tygodnie przed wyborami i przegrać tak sromotnie? - pytał.
- Jak można po prostu poprzeć człowieka, o którym Węgrzy myślą to, co myślą? To jest kompromitacja. Nie obrażam pana Nawrockiego, to opisuje stan jego postępowania - dodał.
Według Czarzastego "każdy Polak w tej chwili się wstydzi za to, że prezydent Polski po prostu jeździ do najbliższego przyjaciela Putina". - Mało tego, ten najbliższy przyjaciel Putina w sposób kompromitujący traci władzę i cała jego polityka kilku ostatnich lat była kompromitująca. To jak to inaczej nazwać? - stwierdził Czarzasty i dodał, że jego zdaniem Nawrocki podobnie jak Orban chciałby "rozwalić Unię Europejską".
- Tak naprawdę Orban był dla Nawrockiego łącznikiem z Putinem, jeżeli chodzi o stronę intelektualną sposobu określania i opisywania świata - ocenił marszałek.
Według wyników na podstawie niemal 99 proc. przeliczonych głosów, ugrupowanie TISZA Petera Magyara może liczyć na 138 mandatów w 199-osobowowym parlamencie Węgier. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem dotychczasowego premiera Viktora Orbana otrzymała 55 mandatów. Do parlamentu wejdzie też skrajnie prawicowa partia Mi Hazank, która może spodziewać się sześciu miejsc.












