W skrócie
- Przemysław Czarnek podczas konferencji programowej PiS w Warszawie zapowiedział działania mające na celu przywrócenie praworządności po objęciu władzy.
- Kandydat PiS na premiera zapowiedział rozliczenie obecnego rządu i stworzenie jednostki o roboczej nazwie Straż Praw.
- Wyniki sondażu IBRiS, otwiera się w nowym oknie dla Polsat News pokazują spadek poparcia dla PiS po rozłamie i odejściu Mateusza Morawieckiego z partią.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Po dojściu do władzy pierwsze co trzeba będzie zrobić w tym nowym rządzie, to przywrócić porządek. Nie da się ruszyć z miejsca szybko, jeśli nie wrócimy do praworządności sprzed 13 grudnia 2023 roku, jeśli natychmiast nie postawimy na nogi państwa polskiego właśnie pod tym względem. To jest konieczne i to zrobimy - powiedział Przemysław Czarnek.
Kandydat PiS na premiera zapowiedział również, że jeśli jego partia dojdzie do władzy, to dokona rozliczeń obecnego rządu, na czele którego stoi Donald Tusk.
- Rozliczymy tych, którzy napisali na siebie już akty oskarżenia swoimi kompletnie niezgodnymi z konstytucją i z ustawami decyzjami. Rozliczymy nie z zemsty, ale dla porządku, bo tego wymaga praworządność i sprawiedliwość społeczna - zaznaczył.
Czarnek zapowiada utworzenie Straży Praw
Przemysław Czarnek stwierdził również, że po dojściu PiS do władzy konieczne będzie wprowadzenie rozwiązań, które "zabezpieczą państwo na przyszłość". - Musimy stworzyć taką rzeczywistość, w której będzie jednostka, która będzie stała na straży praworządności bez względu na to, kto zarządza innymi służbami - powiedział.
Według niego jednostką taką mogłaby być roboczo nazwana Straż Praw, "która będzie broniła polskiej praworządności, demokracji, porządku".
- To jest konieczne i to się da zrobić, nawet bez fundamentalnych zmian konstytucji - dodał kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera.
PiS traci w sondażach. To efekt rozłamu w partii
Konferencja programowa Prawa i Sprawiedliwości pod hasłem "Ku nowemu rządowi" rozpoczęła się o godz. 13 w Warszawie. Udział w niej brali prezes PiS Jarosław Kaczyński, kandydat partii na premiera Przemysław Czarnek oraz wielu innych polityków ugrupowania. Celem konferencji było przedstawienie części założeń partii na wypadek wygranej w wyborach.
Wyniki ostatniego sondażu przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie Polsat News pokazują jednak, że Prawo i Sprawiedliwość straciło sporo wyborców po rozłamie w partii i odejściu z niej Mateusza Morawieckiego i jego zwolenników. Chęć zagłosowania na PiS wyraziło 16,9 proc. badanych, czyli znacznie mniej niż na prowadzącą w sondażu Koalicję Obywatelską, która cieszy się poparciem 27,5 proc. wyborców.
Wyniki takie oznaczają, że jeśli PiS chciałoby przejąć władzę, to musiałoby liczyć na koalicję z ugrupowaniem Morawieckiego, a także z Konfederacją lub Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
















