Reklama

Reklama

Czarnek o podpisie prezydenta pod ustawą oświatową: Jestem dobrej myśli

- Jestem tutaj dobrej myśli i myślę, że pan prezydent podpisze ustawę. Ale to jest jego suwerenna i autonomiczna decyzja - powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Sejm przyjął ustawę zwaną "lex Czarnek" podczas głosowania 9 lutego. Prezydent musi podjąć decyzję w sprawie noweli Prawa oświatowego do 3 marca.

W środę minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek o losach ustawy mówił w popołudniowej rozmowie w Radiu Łódź. Był pytany m.in. o to, czy podczas spotkania pod koniec stycznia w Pałacu Prezydenckim przekonał prezydenta Andrzeja Dudę do podpisania noweli Prawa oświatowego.

- Na pewno rozwiałem szereg wątpliwości pana prezydenta, zarówno ja jak i pani przewodnicząca sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży (Mirosława Stachowiak-Różecka - red), pan minister (Dariusz) Piontkowski. Pewnie jakieś wątpliwości jeszcze zostały, ale generalnie zgodziliśmy się co do tego, że nasza ustawa konsumuje również w dużej części tę ideę pana prezydenta, żeby rozszerzyć uprawnienia rodziców jeśli chodzi o ich kontrolę nad organizacjami pozarządowymi, które wchodzą do szkoły - powiedział.

Reklama

- Jestem tutaj dobrej myśli i myślę, że pan prezydent podpisze ustawę. Ale to jest jego suwerenna i autonomiczna decyzja - zaznaczył szef resortu edukacji i nauki.

Czarnek o roli kuratorów: Nie ma żadnej dowolności

Przemysław Czarnek podkreślił, że w ustawie nie chodzi o to, by kuratorzy odwoływali dyrektorów szkół "kiedy będą chcieli", ponieważ - jak tłumaczył - procedura odwołania dyrektora będzie mogła mieć miejsce w bardzo rzadkich przypadkach. - Nie ma żadnej dowolności w tym wszystkim. Od tego wszystkiego przysługuje jeszcze odwołanie do sądu, więc żadnej dowolności w tym nie ma - przekonywał.

Dodał, że ustawa ma pozwolić wszystkim rodzicom zapoznanie się z treściami, które będą przekazywane w szkołach przez organizację pozarządową na dwa miesiące przed jej wizytą w placówce. - Po to, żeby ewentualnie wyrazili zgodę pisemną na uczestnictwo dziecka w tych zajęciach, albo nie wyrazili takiej zgody - wyjaśnił.

Wskazał przy tym, że prezydenci niektórych dużych miast płacą organizacjom pozarządowym za godzinę lekcji w szkołach 200 zł, a nauczycielom za nadgodziny 80 zł. - Dobrze byłoby, gdyby nauczyciele również upomnieli się u tych prezydentów, żeby zamiast sponsorować organizacje zewnętrze po prostu płacili nauczycielom  - mówił Czarnek.

Czarnek: To nie ma nic wspólnego z rzeczywistością

Minister pytany o protesty społeczne w sprawie wprowadzenia ustawy, odparł, że dobrze, aby "aktywność obywatelska opierała się na prawdzie a nie na mitach, czy jakiś fake'ach, które wokół naszej ustawy są rozpowszechniane".

- W komentarzach do naszej ustawy dalej pojawia się fałszywa informacja, że zmieni się sposób powoływania dyrektorów. Że teraz kuratorzy będą samodzielnie powoływać dyrektorów. Przecież to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Tak jak nic wspólnego z rzeczywistością nie ma tzw. ograniczanie uprawnień rodziców. Przecież radykalnie rozszerzamy uprawnienia rodziców. Tak, jak nie ma nic wspólnego z rzeczywistością fake news, który głosi, że teraz kurator będzie swobodnie odwoływał dyrektora. Dobrze jest bazować na prawdzie, a nie na mitach - przekonywał Czarnek.

W innej części rozmowy szef Ministerstwa Edukacji i Nauki zapewnił, że nie ma żadnych zagrożeń dla nauki stacjonarnej w szkołach w pozostałej części roku szkolnego.

"Lex Czarnek". Co ma się zmienić?

Nowelizacja Prawa oświatowego zakłada m.in., że dyrektor szkoły lub placówki będzie miał obowiązek - nie później niż na dwa miesiące przed rozpoczęciem zajęć prowadzonych przez stowarzyszenia lub organizacje - uzyskać szczegółową informację o planie działania na terenie szkoły, konspekt zajęć i materiały wykorzystywane na oferowanych zajęciach, a także uzyskać pozytywną opinię kuratora oświaty dla działań takiej organizacji w szkole lub w placówce. Kurator będzie miał 30 dni na wydanie opinii. Udział ucznia w zajęciach prowadzonych przez stowarzyszenia lub organizacje będzie wymagał pisemnej zgody rodziców niepełnoletniego ucznia lub pełnoletniego ucznia. Z procedury tej wyłączono organizacje harcerskie.

Zgodnie z nowelą, jeśli dyrektor szkoły lub placówki oświatowej nie zrealizuje zaleceń wydanych przez kuratora oświaty, będzie on mógł wezwać go do wyjaśnienia, dlaczego tego nie zrobił. Jeśli dyrektor nadal nie będzie realizował zaleceń, kurator może wystąpić do organu prowadzącego szkołę lub placówkę z wnioskiem o odwołanie dyrektora w czasie roku szkolnego, bez wypowiedzenia. Organ prowadzący będzie miał 14 dni na odwołanie dyrektora, jeżeli tego nie zrobi, to powierzenie stanowiska dyrektora wygaśnie 14 dni po otrzymaniu wniosku. W nowelizacji nie przewidziano drogi odwołania się.

Nowelizacja wzmacnia również pozycję kuratora oświaty, jeśli chodzi o wspólne kompetencje organu prowadzącego i organu nadzoru pedagogicznego. Wszędzie tam, gdzie do tej pory wymagana była opinia kuratora, zapisano, że musi być to opinia pozytywna. Do ustawy wprowadzono katalog warunków, jakie muszą być spełnione, by organ prowadzący mógł zlikwidować szkołę lub placówkę.

Nowelizację Prawa oświatowego krytykuje m.in. opozycja, samorządowcy i organizacje społeczne.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy