Czarnek grzmiał, zwrócił się do von der Leyen. "Oświadczam"
- Oświadczamy pani von der Leyen - razem z ludźmi z "Solidarności", tutaj w Warszawie, my nie akceptujemy waszej religii klimatycznej, waszej lewackiej ideologii, która niszczy Europę, niszczy Polskę - mówił Przemysław Czarnek chwilę przed rozpoczęciem wielkiej manifestacji w Warszawie. Kandydat PiS na premiera podkreślił, że jego formacja dołącza do demonstracji i domaga się organizacji referendum ws. odejścia od ETS.

W skrócie
- Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, zadeklarował sprzeciw wobec polityki klimatycznej Unii Europejskiej i zaapelował o referendum w sprawie wystąpienia z ETS.
- Manifestacja w Warszawie została zorganizowana przez NSZZ "Solidarność" jako wyraz sprzeciwu wobec działań rządu dotyczących energetyki i rolnictwa.
- Uczestnicy zgromadzenia protestują również przeciwko polityce rządu w zakresie edukacji, służby zdrowia i praw pracowniczych, przechodząc ulicami Warszawy w kierunku Sejmu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W samo południe rozpoczęła się manifestacja organizowana przez NSZZ "Solidarność", która jest sprzeciwem wobec polityki rządu m.in. w obszarze energetyki i rolnictwa.
- Twardo stawiamy tezę - nie odstawiamy nogi, wychodzimy z ETS-u. Niektórzy próbują to krytykować i obśmiewać, to jest zwykły lobbing wiatrakowy - mówił Przemysław Czarnek.
Politycy PiS na manifestacji "Solidarności". Przemysław Czarnek: Nie odstawimy nogi
Kandydat PiS na premiera tłumaczył, że jeżeli polskie firmy będą musiały dalej opłacać uprawnienia do emisji dwutlenku węgla, to "ci ludzie (uczestnicy manifestacji - red.) za chwile będą bezrobotni". - Mówią nam to pracodawcy, związkowcy, przedsiębiorcy, ci którzy zajmują się energią - wymieniał
Dodał, że w niektórych elektrociepłowniach prawie połowę opłat stanowią prawa do emisji dwutlenku węgla.
Czarnek zauważył, że są zasoby, z których powinniśmy korzystać. - Mamy swój węgiel, swoje złoża, swoje możliwości produkcji prądu, który będzie tani - przekonywał.
- Dziękujemy "Solidarności" za manifestację, przyłączamy się do niej - powiedział polityk PiS. Następnie dodał: - Dziękujemy panu prezydentowi za inicjatywę referendum. Mam nadzieję, że Senat w swojej większości uszanuje tę inicjatywę i odda głos Polakom, którzy nie chcą ETS-u.
- Jeśli senatorowie Platformy, PSL-u, Lewicy dzisiaj odrzucą referendum pana prezydenta, to znaczy, że odrzucają naród polski. Precz z ETS-em - zakończył.
Warszawa. Wielka manifestacja, organizatorem NSZZ "Solidarność"
Organizatorem marszu jest NSZZ "Solidarność". Manifestacja jest sprzeciwem wobec polityki rządu w obszarach takich jak energetyka, rolnictwo, służba zdrowia czy prawa pracownicze.
Uczestnicy zgromadzenia protestują również wobec reformy edukacji prowadzonej przez MEN.
Zgromadzenie rozpoczęło się na Placu Zamkowym, skąd ruszyli jego uczestnicy. Dalej przejdą przez Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Alejami Ujazdowskimi i Matejki przed siedzibę Sejmu RP przy ulicy Wiejskiej.
Po drodze zatrzymają się przed Pałacem Prezydenckim. Do parlamentu powinni dotrzeć o godzinie 15.












