Spis treści:
- Zmiany w niedzielach handlowych? Propozycja Polski 2050
- Zmiany w ograniczeniu handlu w niedzielę? Argumenty zwolenników i przeciwników
- Projekt w sprawie niedziel handlowych. Na jakim jest etapie?
- Niedziele handlowe. Stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego
- Znaczenie prezydenckiego weta i możliwe scenariusze
Zakaz, otwiera się w nowym oknie handlu w niedziele obowiązuje w Polsce od marca 2018 r., na mocy ustawy z 10 stycznia 2018 r. Przepisy wprowadzono stopniowo - początkowo handel był możliwy w dwie niedziele w miesiącu, następnie w jedną, aż wreszcie od 2020 r. w pełnym zakresie objęto zakazem wszystkie niedziele poza kilkoma wyjątkami.
Obecnie otwarte mogą być m.in. stacje paliw, apteki, placówki pocztowe, piekarnie, cukiernie, punkty gastronomiczne czy sklepy na terenie dworców i lotnisk. Dodatkowo zakaz nie obowiązuje w trzy niedziele poprzedzające Boże Narodzenie, w niedzielę przed Wielkanocą oraz w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia.
W uzasadnieniu ustawy z 2018 r. podkreślano, że jej celem jest ochrona pracowników handlu przed koniecznością pracy w niedziele i wzmocnienie małych sklepów w konkurencji z dużymi sieciami. Po kilku latach obowiązywania przepisy wciąż budzą jednak kontrowersje.
Zmiany w niedzielach handlowych? Propozycja Polski 2050
21 marca 2024 r. grupa posłów Klubu Parlamentarnego Polska 2050 - Trzecia Droga złożyła projekt nowelizacji, który znacząco rozszerza katalog niedziel handlowych. Zgodnie z projektem:
- zakupy byłyby możliwe w pierwszą i trzecią niedzielę każdego miesiąca,
- dodatkowe dni handlowe obejmowałyby pierwszą niedzielę grudnia oraz dwie kolejne niedziele przed Bożym Narodzeniem (z wyjątkiem Wigilii),
- handel możliwy byłby także w niedzielę przed Wielkanocą - jeśli ta niedziela pokrywałaby się z pierwszą lub trzecią niedzielą miesiąca, otwarte byłyby też kolejne niedziele poprzedzające.
W praktyce oznaczałoby to 24 niedziele handlowe w roku zamiast obecnych ośmiu.
Projekt przewiduje także zabezpieczenia dla pracowników handlu:
- gwarancję co najmniej dwóch wolnych niedziel w miesiącu,
- podwójne wynagrodzenie za pracę w niedzielę,
- obowiązek zapewnienia dnia wolnego w ciągu sześciu dni przed lub po niedzieli handlowej, a jeśli to niemożliwe - do końca okresu rozliczeniowego.
Według autorów projektu zmiana ma charakter kompromisowy - ma pogodzić potrzeby konsumentów, którzy chcą mieć większą swobodę robienia zakupów, z prawem pracowników do odpoczynku.
Zmiany w ograniczeniu handlu w niedzielę? Argumenty zwolenników i przeciwników
Zwolennicy zmian podkreślają, że obecny zakaz nie przyniósł zakładanych efektów gospodarczych. Liczba sklepów w Polsce spadła w latach 2014-2023 o 33,5 tys., a rok 2023 przyniósł kolejne 3 tys. zamknięć. Jednocześnie rosną udziały rynkowe dużych sieci handlowych, zwłaszcza dyskontów. Krytycy obecnych przepisów wskazują też na ich arbitralność - liczne wyjątki pozwalają niektórym placówkom na handel w niedzielę, co rodzi nierówne warunki konkurencji.
Przeciwnicy nowelizacji, w tym NSZZ "Solidarność", utrzymują, że ograniczenie handlu w niedziele jest potrzebne, aby zapewnić pracownikom wolny czas dla rodzin i zapobiegać presji pracy w dni wolne. Podnoszą też argument, że częściowe zniesienie zakazu szybko może doprowadzić do jego całkowitego demontażu.
Projekt w sprawie niedziel handlowych. Na jakim jest etapie?
Projekt posłów Polski 2050 przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie 28 czerwca 2024 r. - wniosek o jego odrzucenie został wtedy przegłosowany 218 głosami przeciw wobec 209 za i 2 wstrzymujących się. Następnie skierowano go do prac w Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Obecnie dokument oczekuje na trzecie czytanie w Komisji Gospodarki i Rozwoju. Nie ustalono jeszcze daty posiedzenia, co oznacza, że proces może potrwać - zwłaszcza w obliczu sporów politycznych i zbliżających się głosowań nad innymi projektami budzącymi kontrowersje.
Niedziele handlowe. Stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego
Karol Nawrocki, wybrany w 2025 r. na urząd Prezydenta RP, w lutym tego samego roku - jako kandydat - podpisał umowę programową z NSZZ "Solidarność". W dokumencie zadeklarował m.in. kontynuację ochrony ograniczenia handlu w niedziele.
Rada Krajowa Sekcji Pracowników Handlu tego związku przypomniała tę deklarację w maju 2025 r., podkreślając, że prezydent "nie zgodzi się na likwidację wolnych niedziel w handlu".
W praktyce oznacza to, że jeśli projekt nowelizacji dotrze do Pałacu Prezydenckiego w obecnej formie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostanie zawetowany.
Znaczenie prezydenckiego weta i możliwe scenariusze
Prezydenckie weto nie kończy definitywnie procesu legislacyjnego. Sejm może je odrzucić większością 3/5 głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Dopiero wtedy prezydent musiałby podpisać ustawę.
W obecnej kadencji zebranie takiej większości może być jednak trudne, biorąc pod uwagę wyniki głosowania w pierwszym czytaniu - poparcie dla projektu było niewielkie i wymagałoby przekonania posłów z kilku klubów jednocześnie.
Możliwy jest też scenariusz, w którym projekt zostanie zmodyfikowany w toku prac sejmowych, np. ograniczając liczbę niedziel handlowych czy wprowadzając dodatkowe warunki. Takie zmiany mogłyby skłonić prezydenta do podpisania ustawy, jednak na razie nie ma sygnałów o kompromisie. Na ten moment nic nie jest przesądzone, a los ustawy będzie zależał od decyzji większości sejmowej oraz postawy prezydenta.
















