- W Polsce w zakresie bezpieczeństwa wykonaliśmy po roku 1989 ogromną pracę. Polska posiada potężną, ponad 200-tysięczną armię. Polska dzisiaj dysponuje systemami militarnymi i sprzętem wojskowym najnowszej generacji - mówił Karol Nawrocki podczas forum Poland Future Summit, jakie zorganizowano w poniedziałek w Warszawie.
Jednocześnie prezydent zaznaczył, iż polski przemysł zbrojeniowy wciąż czeka na większy dopływ tlenu. - Będzie się rozwijał m.in. za sprawą kredytu, który trafił do Polski z Unii Europejskiej - stwierdził.
"Co Pan nie powie..." - tak te słowa skomentował premier Donald Tusk. Nawrocki wcześniej wielokrotnie sprzeciwiał się unijnemu programowi SAFE oraz zawetował ustawę wdrażającą przyjęcie tej pożyczki.
Do wypowiedzi prezydenta odniósł się również minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. "Wreszcie! Prezydent Nawrocki dostrzegł, że przemysł zbrojeniowy będzie się rozwijał za sprawą programu SAFE. Szkoda tylko, że weto prezydenta opóźniło ten ważny dla bezpieczeństwa i polskiej gospodarki program i zablokowało środki dla służb" - napisał.
"Na przyszłość - lepiej zawsze od początku opierać się na faktach niż na błędnej propagandzie z Nowogrodzkiej" - dodał szef MON.
Na wpis Tuska odpowiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, który zarzucił premierowi, że wyciął fragment wypowiedzi Nawrockiego z kontekstu. "Panie premierze co Pan nie powie, to wytnie. W wycinanki też trzeba umieć. Proszę uważnie posłuchać do końca. To tylko kilkadziesiąt sekund prawdy. Wytrzyma Pan, prawda?" - napisał.
Prezydent o projekcie Polski SAFE 0 proc. "Genialny pomysł"
W tym samym przemówieniu Nawrocki zaznaczył, iż "wierzy głęboko, że większość parlamentarna przyjmie moje rozwiązania, które zamknięte są w ustawie Polskiego Stronnictwa Ludowego, a więc Polski SAFE 0 proc.".
- To genialny pomysł (...). Wielka praca Narodowego Banku Polskiego w kumulowaniu złota daje możliwość, za sprawą rewaluacji złota, do tego, żeby wykorzystać te środki finansowe na cele polskiego przemysłu zbrojeniowego - mówił prezydent, nadmieniając, że "to przed nami i wierzę, że to się stanie".
Spór o SAFE. Nawrocki zawetował ustawę
W marcu prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o unijnym programie SAFE. - To mechanizm, w którym Bruksela poprzez tzw. zasadę warunkowości może arbitralnie wstrzymać finansowanie, a nasze państwo i tak nadal będzie musiało spłacać ten dług. Dlatego trzeba powiedzieć jasno: bezpieczeństwo pod warunkiem nie jest bezpieczeństwem. Bezpieczeństwo Polski nie może zależeć od obcych decyzji - tłumaczył.
Ruch głowy państwa spotkał się z krytyką ze strony rządu, który zarzucił jej, że nie chce pozwolić na rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego. Twierdzili oni wprost, iż Nawrocki jest "zdrajcą", który szkodzi interesom Polski.
Rząd mimo prezydenckiego weta podpisał jednak dokumenty dotyczące zaciągnięcia pożyczki. Polska ma otrzymać ok. 43,7 mld euro (ok. 180 mld złotych), które mają zostać przeznaczone na zbrojenia.
Prezydent od początku apelował, by zamiast pożyczki, na cel zbrojeń przeznaczyć zyski od rezerw złota zgromadzonych przez Narodowy Bank Polski. W marcu PSL przedstawiło własną propozycją uwzględniającą część postulatów Nawrockiego. - Jeżeli są pieniądze w NBP, to jesteśmy tym jak najbardziej zainteresowani, żeby były spożytkowane na bezpieczeństwo państwa polskiego - mówił wtedy szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.















