Reklama

Reklama

Co dalej z "Piątką dla zwierząt"? Grzegorz Puda: Przygotowywany jest nowy projekt

PiS zmienia plany w sprawie "Piątki dla zwierząt". - Mogę potwierdzić, że przygotowywany jest nowy projekt - powiedział w niedzielę (1 listopada) w rozmowie z Polsat News szef resortu rolnictwa Grzegorz Puda. Potwierdzają się tym samym ustalenia Interii. Przypomnijmy, że w połowie tygodnia informowaliśmy, że partia Jarosława Kaczyńskiego pracuje nad nowymi rozwiązaniami dotyczącymi ochrony zwierząt.

Dwa tygodnie temu projekt "Piątki dla zwierząt" wraz z poprawkami Senatu wrócił do Sejmu. Posłowie jednak nie zajęli się projektem. Minister rolnictwa poinformował, że trwają prace nad inną ustawą. 

- Mogę potwierdzić że przygotowywany jest nowy projekt (...) ma być również projektem poselskim. Jeśli tak będzie, to ja również się pod nim podpiszę - powiedział w rozmowie z Polsat News Grzegorz Puda, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Komentując dla Polsat News, Jadwiga Emilewicz stwierdziła: "potrafimy się wycofywać w sytuacji, w której głosy rozsądku przeważają". Była wicepremier oceniła, że projekt wymaga zmian.

Reklama

O planowanym nowym rozwiązaniu dotyczącym ochrony zwierząt Interia informowała w środę 28 października. ZOBACZ TUTAJ.

Tryumf rolników

Odstąpienie od prac nad projektem "Piątki dla zwierząt" było głównym postulatem rolników zrzeszonych w AgroUnii. Protesty środowisk rolniczych trwały od prawie dwóch miesięcy. 

- Ogromny sukces, bo PiS i Grzegorz Puda do końca bronili tej ustawy, do ostatniego dnia, do ostatniego strajku, który my robiliśmy, aż w końcu pękli - ocenił Michał Kołodziejczak lider AgroUnii. - Przygotowujemy się do tego, żeby Puda nie był już ministrem i żeby odechciało mu się działalności politycznej - dodał. 

Powodem wycofania projektu są poprawki Senatu, który między innymi chciał, by część przepisów weszła w życie po pięciu latach, co ułatwiłoby też możliwość ubiegania się o odszkodowania.

Spięcia w PiS-ie

Uwagi do projektu zgłaszali sami senatorowie PiS. - Poprawki są daleko dalej idące od tego, co zakładaliśmy - podsumowywał prace Senatu jego wicemarszałek Marek Pęk z PiS. Ostatnią możliwością było odrzucenie poprawek w Sejmie. PiS jednak odstąpił od tej możliwości. "Piątka" powodowała także spięcia wewnątrz PiS.

- Jest konflikt wewnątrz PiS-u i Kaczyński nie jest pewien głosowania w Sejmie - mówił Marcin Kierwiński, poseł Koalicji Obywatelskiej. 

Przeciw ustawie było siedmiu senatorów PiS-u, w Sejmie - trzydziestu ośmiu posłów. - Nie ma mowy aby ta "Piątka dla zwierząt" nie weszła w życie - podkreślał minister Puda.  

- PiS nie napisze żadnej "nowej piątki", bo wie, że będzie eskalował problem i konflikt - ocenił Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu (PSL).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy