W skrócie
- Prokuratura zarzuciła Małgorzacie Manowskiej popełnienie trzech przestępstw i złożyła dwa wnioski o uchylenie jej immunitetów w Sądzie Najwyższym i Trybunale Stanu.
- Podstawą zarzutów są przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków.
- Aby Manowska mogła zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej, oba immunitety muszą zostać jej odebrane, co jest skomplikowaną i czasochłonną procedurą.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prokuratura Krajowa w ubiegłym tygodniu złożyła dwa wnioski o wyrażenie zgody na pociągnięcie Małgorzaty Manowskiej do odpowiedzialności karnej: jeden do Sądu Najwyższego, drugi do Trybunału Stanu.
Zarzuty jakie prokuratura stawia Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego to przekroczenie uprawnień w związku z uznaniem ważności głosowań Kolegium SN mimo braku kworum, niedopełnienia obowiązków w związku z niezwołaniem w ustawowym terminie 45 dni posiedzenia pełnego składu Trybunału Stanu, a także niedopełnienia obowiązków w związku z niewykonaniem prawomocnego postanowienia Sądu Okręgowego w Olsztynie dotyczącego uchwały o zawieszeniu sędziego Pawła Juszczyszyna. Wszystko to są zarzuty z art. 231 kodeksu karnego, który za przestępstwa te przewiduje karę pozbawienia wolności do lat trzech.
Uchylenie immunitetu Małgorzacie Manowskiej. Dwie funkcje, dwa wnioski
Małgorzata Manowska jest od 2020 r. Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego. Zgodnie z art. 55 ustawy o Sądzie Najwyższym wszystkim sędziom SN przysługuje immunitet, a więc nie mogą oni zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej bez zezwolenia sądu dyscyplinarnego.
Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego jest również, zgodnie z art. 199 pkt. 2 Konstytucji, przewodniczącą Trybunału Stanu. Art. 200 Konstytucji zapewnia immunitet wszystkim członkom TS.
Oznacza to, że Małgorzacie Manowskiej przysługuje immunitet zarówno jako sędzi Sądu Najwyższego, jak i członkini Trybunału Stanu. Aby więc możliwe było pociągnięcie jej do odpowiedzialności karnej, konieczne jest odebranie jej immunitetu w obu tych instytucjach. Dlatego też Prokurator Krajowy musiał złożyć dwa wnioski w tej sprawie.
Manowska przed Trybunałem Stanu? Nie do końca
Procedurę uchylenia immunitetu członka Trybunału Stanu regulują Konstytucja, ustawa o Trybunale Stanu oraz regulamin Trybunału Stanu. Zgodnie z przepisami Przewodniczący TS ma obowiązek "niezwłocznie" nadać bieg wnioskowi o uchylenie immunitetu i zwołać posiedzenie pełnego składu Trybunału.
Na posiedzeniu w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności członka TS, Trybunał wysłuchuje wyjaśnień członka, którego wniosek dotyczy. Następnie dochodzi do niejawnej narady, w której nie bierze jednak udział osoba, która potencjalnie ma zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej, czyli w tym przypadku Małgorzata Manowska.
Po naradzie następuje głosowanie nad uchwałą w sprawie pociągnięcia do odpowiedzialności członka Trybunału. W głosowaniu nie bierze udziału członek, którego sprawa dotyczy. Zgoda na uchylenie immunitetu udzielana jest bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej 2/3 członków TS.
Trybunał składa się z przewodniczącego, dwóch jego zastępców i 16 członków, czyli w sumie 19 osób. Niezbędne kworum do podjęcia uchwały wynosi więc 13 osób. Bezwzględna większość oznacza zaś, że przy obecności wszystkich członków, głos za uchyleniem immunitetu musi oddać co najmniej 10 osób, aby możliwe było pociągnięcie Małgorzaty Manowskiej do odpowiedzialności karnej.
Po głosowaniu Trybunał ogłasza swoją decyzję i sporządza odpowiednią uchwałę wraz z uzasadnieniem, którą podpisują wszyscy członkowie TS, który brali udział w jej wydaniu.
Wbrew pozorom, Manowska nie będzie jednak przez Trybunał w żaden sposób sądzona. Odpowiedzialność przed TS ponoszą bowiem jedynie prezydent, premier, ministrowie, prezes NBP, prezes NIK, członkowie KRRiT, osoby kierujące ministerstwami, Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych oraz posłowie i senatorowie. Trybunał nie podejmie decyzji, czy Manowska złamała prawo czy nie. Stwierdzi jedynie, czy wyraża zgodę na postawienie przewodniczącej przed sądem, który orzeknie o tym, czy Manowska popełniła przestępstwo.
Immunitet sędziego SN. Konieczna jest decyzja sądu dyscyplinarnego
Małgorzata Manowska musi również zostać pozbawiona immunitetu przez Sąd Najwyższy, aby prokuratura mogła postawić jej zarzuty. Zgodnie z art. 55 ustawy o Sądzie Najwyższym decyzję w tej sprawie podejmuje sąd dyscyplinarny, a więc Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN.
Właściwym do rozpoznania sprawy zarówno w pierwszej, jak i drugiej instancji będzie IOZ w składzie trzech sędziów. Sprawa zostanie im przypisana przez przewodniczącego Izby, a więc Wiesława Kozielewicza. Strony postępowania mogą złożyć wniosek o wyłączenie sędziego, jeżeli uznają, że nie będzie on bezstronny. Taki scenariusz jest możliwy, bowiem nie wiadomo czy prokuratura będzie chciała uznać tzw. neosędziów, jeśli sprawa zostanie im przydzielona.
Jeśli wniosków o wyłączenie sędziego nie będzie, to realnym terminem orzeczenia w sprawie immunitetu Małgorzaty Manowskiej jest koniec bieżącego roku lub początek przyszłego. Każdy wniosek o wyłączenie sędziego musi zostać zbadany przez SN, jeśli więc jednak któraś ze stron złoży wniosek o wyłączenie sędziego, sprawa może utknąć w sądzie na wiele miesięcy. Droga do pozbawienia Manowskiej obu immunitetów jest więc jeszcze długa.














