Chciał sprzedać akcje Republiki Kralowi. Sakiewicz reaguje na publikację

Dawid Szczyrbowski

Dawid Szczyrbowski

Aktualizacja
Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz
Prezes TV Republika Tomasz SakiewiczTomasz JastrzębowskiReporter

W skrócie

  • Przemysław Kral był bliski zakupu 20 procent akcji Telewizji Republika, jednak ostatecznie do transakcji nie doszło.
  • Według Onetu szczegóły transakcji negocjowano w Monako, a propozycja zakupu została przesłana po powrocie Sakiewicza do Polski.
  • Obie strony podają rozbieżne wersje powodu zerwania negocjacji – prezes Republiki uważa, że to on zrezygnował, a prawnik Krala twierdzi, że jego klient wstrzymywał podpisanie dokumentów.
  • Na liście intencyjnym dotyczącym zakupu akcji widnieje cyfrowy podpis Sakiewicza, natomiast brakuje podpisu Krala.
  • Sakiewicz publicznie zarzucił autorom publikacji Onetu posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami oraz zawyżaniem kwot związanych z reklamami.
  • Według informacji z artykułu Kral miał rozpocząć współpracę ze śledczymi i starać się o status małego świadka koronnego po upadłości giełdy Zondacrypto.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Przemysław Kral chciał kupić część akcji Republiki. Nowe doniesienia mediów

Zobacz również:

"Rozmowy toczyły się od września 2025 roku". Sakiewicz chciał sprzedać część akcji Republiki

Zobacz również:

Zondacrypto. Tomasz Sakiewicz reaguje na publikację

Zobacz również:

"Polityczny WF": Rozłam w PiS podzielił rodzinę. Ojciec i syn po dwóch stronach INTERIA.PL