Cenckiewicz pokazał dokument. Jest reakcja z rządu. "Publicznie ogłaszam"
Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych i nie może brać udziału w spotkaniach objętych klauzulą tajności - powiedział we wtorek rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Wcześniej szef BBN zarzucił Tomaszowi Siemoniakowi wypowiedź "pozbawioną logiki, wiedzy prawniczej i sensu". Opublikował przy tym dokument, jaki uzyskał z ABW.

W skrócie
- Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych oraz nie może uczestniczyć w spotkaniach objętych klauzulą tajności - przekazał Jacek Dobrzyński.
- Cenckiewicz powołał się na zaświadczenie ABW o przejściu szkolenia oraz orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego twierdząc, posiada dostęp do takich informacji.
- Dobrzyński podczas konferencji prasowej podkreślił, że samo szkolenie z ochrony informacji niejawnych nie uprawnia do dostępu, a opublikowane dokumenty potwierdzają brak dostępu Cenckiewicza.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego napisał w mediach społecznościowych, iż wypowiedź Tomasza Siemoniaka o tym, że podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego nie będzie można przekazać informacji niejawnych, "jeśli się pojawi pan Cenckiewicz", jest "pozbawiona logiki, wiedzy prawniczej i sensu".
Cenckiewicz zapewnia, że ma dostęp do informacji niejawnych
Zdaniem Cenckiewicza decyzje o cofnięciu mu poświadczeń bezpieczeństwa zostały uchylone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, więc nie wywołują skutków prawnych. Dodał też m.in. że jako kierownik jednostki organizacyjnej, jaką jest BBN, posiada taki dostęp z mocy ustawy. Powołał się też na zaświadczenie ABW.
"Dowodem a zarazem potwierdzeniem takiego podejścia jest wystawione dla mnie w dniu 3 lutego 2026 roku (sic!) zaświadczenie ABW stwierdzające odbycie szkolenia dotyczącego ochrony informacji niejawnych w zakresie wszystkich posiadanych przeze mnie dostępów do informacji niejawnych krajowych i organizacji międzynarodowych" - podał współpracownik Karola Nawrockiego.
Do opinii Cenckiewicza odniósł się podczas wtorkowej konferencji rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych Jacek Dobrzyński, który potwierdził, że szef BBN przeszedł takie szkolenie, lecz to nie zmienia jego sytuacji w kontekście dostępu do informacji niejawnych.
Dobrzyński reaguje na wpis szefa BBN. "Przejście szkolenia nie upoważnia"
- Jeśli ktoś przechodzi kurs na prawo jazdy, to samo zaświadczenie że przeszedł kurs nie upoważnia do kierowania pojazdami. Jest to jasne, powszechne i czytelne. Tak samo przejście kursu z ochrony informacji niejawnych, który przechodzą wszyscy kierownicy jednostek centralnych, żeby wiedzieli między innymi kto, kiedy i w jaki sposób może zapoznawać się z informacjami niejawnymi, to samo przejście szkolenia nie upoważnia do tego, żeby ktoś miał wgląd do informacji niejawnych - powiedział Dobrzyński.
- Po raz kolejny publicznie ogłaszam i informuję: pan Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych i nie może brać udziału w spotkaniach objętych klauzulą tajności - wyliczył rzecznik, nadmieniając, że szef BBN zamieścił w mediach społecznościowych jedynie ostatnią stronę dokumentu ABW.
Dobrzyński przekazał, że w celu "prostowania manipulacji i siania fake newsów przez pana Cenckiewicza" opublikował w sieci całość tego pisma, z którego "jasno wynika, że panSławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych".










