Śledztwo w tej sprawie prowadzi Łódzki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Jak poinformował kom. Rafał Szymański z zespołu prasowego Centralnego Biura Śledczego Policji, sprawa jest rozwojowa i policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Handlarzy narkotyków funkcjonariusze ujęli podczas próby transakcji pod domem jednego z podejrzanych w miejscowości Luboń. Dzięki zorganizowanej zasadzce na miejscu zatrzymano w sumie czterech mężczyzn, przy których znaleziono 2 kg amfetaminy, kilogram marihuany i 2 tys. tabletek ekstazy. Kolejne porcje narkotyków policjanci odkryli, przeszukując lokale należące do podejrzanych. Łącznie zabezpieczono ponad 2 kg marihuany, prawie 5 kg amfetaminy i 2,7 tys. tabletek ekstazy oraz broń palną i amunicję. Jak szacuje CBŚP, dilerzy sprzedając narkotyki mogli uzyskać blisko 100 tys. zł. "Funkcjonariusze CBŚP znaleźli również miejsce, w którym dilerzy produkowali amfetaminę. Laboratorium wyposażone było w profesjonalny sprzęt i odczynniki chemiczne umożliwiające produkcję narkotyków" - podkreślił kom. Szymański. Zostało ono zlikwidowane. Dodał, że w czasie zasadzki policjanci musieli użyć broni gładkolufowej do przestrzelenia opon zatrzymanych, ponieważ nie zamierzali się poddać i próbowali uciekać samochodem. Dilerzy usłyszeli zarzuty związane z produkcją i handlem narkotykami. Zostali tymczasowo aresztowani; grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.