Reklama

Reklama

Były szef CBA Paweł Wojtunik odpowiada na zarzuty prokuratury: Są nieprawdziwe, niepoparte dowodami

- Nigdy nie dokonałem wyłudzenia jakiegokolwiek podatku, w szczególności VAT - deklarował w środę były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Paweł Wojtunik. W środę prokuratura postawiła mu zarzuty dotyczące oświadczenia nieprawdy w dokumentach. Jak przyznał Wojtunik, ma nadzieję, że prokuratura postawiła takie wnioski w wyniku pośpiechu albo niedbalstwa. - Chciałbym w to wierzyć, a nie z politycznej motywacji - dodał.

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie Karol Blajerski przekazał w środę, że były szef CBA usłyszał zarzuty w śledztwie dotyczącym procedury Tax Free. Jak dodał, dotyczą one wprowadzenia w błąd funkcjonariuszy służby celno-skarbowej poprzez podanie się za osobę niemającą stałego zamieszkania na terytorium Unii Europejskiej, a przez to uprawnioną do skorzystania z procedury służącej zwrotowi podatku od towarów i usług.

- Według sformułowanych zarzutów Paweł W. wyłudził oświadczenie nieprawdy od organów służby celno-skarbowej wystawionej dokumentacji, a następnie użył tejże dokumentacji dotyczącej procedury Tax Free, po czym zadeklarował wywóz poza granicę Unii Europejskiej towarów o wartości ponad 64 tys. zł. W ten sposób - według ustaleń śledczych - miało dojść do wyłudzenia przez Pawła W. prawie 12 tys. zł z tytułu bezpodstawnego zwrotu podatku VAT - wyjaśnił Karol Blajerski.

Reklama

Paweł Wojtunik: Prokurator zrozumiał, że mieszanie mnie do tej sprawy było przedwczesne

Były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego w rozmowie z RMF FM zaznaczył, że postawione mu zarzuty są "nieprawdziwe i niepoparte materiałem dowodowym". - Nigdy nie dokonałem wyłudzenia jakiegokolwiek podatku, szczególności VAT. Uważam zarzuty postawione przez prokuraturę za wynikające albo z pośpiechu, albo z niedbalstwa - chciałbym w to wierzyć, a nie z politycznej motywacji - powiedział Paweł Wojtunik.

Dodał, że złożył dzisiaj wszechstronne wyjaśnienia. - Wydaje mi się, że prokurator, który mnie przesłuchiwał zrozumiał, że postawienie zarzutów, czy mieszanie mnie do tej sprawy było przedwczesne - ocenił.

Podkreślił, że w 2016 r. wyjechał na stałe poza terytorium Unii Europejskiej - do Mołdawii, gdzie wygrał konkurs na doradcę unijnego. - Ja nie wyrzekłem się polskiego obywatelstwa. W 2016 r. zadeklarowałem wyjazd z Polski w miejscowym urzędzie gminy i od tamtego czasu mieszkam na stałe w Mołdawii - podkreślił w RMF FM były szef CBA.

"Paszportem dyplomatycznym dysponuję do dzisiaj"

Wojtunik odniósł się też do doniesień prokuratury o tym, że posługiwał się paszportem dyplomatycznym uzyskanym jeszcze w związku z pełnieniem funkcji publicznej. - Komunikat prokuratury w kwestii tego, jakobym posługiwał się paszportem przyznanym mi jako szefowi CBA jest o tyle nieścisły, (...) że uzyskałem w maju 2016 r. paszport dyplomatyczny jako doradca Unii Europejskiej. Dysponuję tym paszportem do dzisiaj - zapewnił Wojtunik.

Po przesłuchaniu w Prokuraturze Regionalnej w Lublinie zastosowano wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 10 tys. zł. Za zarzucane czyny grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje