Burza po wpisie Jad Waszem. "Skandaliczne zniekształcenie historii"
Izraelski instytut Jad Waszem zamieścił w sieci wpis, w którym oświadczył, że Polska była pierwszym krajem, który narzucił Żydom noszenie symboli, odróżniających ich od społeczeństwa. Pod falą nacisków instytut wskazał, że wspomniana sytuacja miała miejsce na polecenie Niemiec. Wpis wywołał lawinę komentarzy, zareagowali m.in. minister Radosław Sikorski oraz rzecznik rządu Adam Szłapka. "To była Polska okupowana przez Niemcy" - napisał szef MSZ. "Skandaliczne zniekształcenie historii" - ocenił z kolei były ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski.

W skrócie
- Jad Waszem opublikował wpis w którym stwierdzono, że Polska była pierwszym krajem narzucającym Żydom odróżniającego ich znaku.
- Szef MSZ Radosław Sikorski i rzecznik rządu Adam Szłapka wskazali, że w tamtym czasie Polska była okupowana przez Niemcy.
- Wpis wywołał lawinę komentarzy, a politycy domagają się sprostowania ze strony izraelskiego instytutu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jad Waszem, instytut w Izraelu poświęcony żydowskim ofiarom II wojny światowej, napisał w niedzielę na portalu X: "Polska była pierwszym krajem, w którym Żydzi zostali zmuszeni do noszenia charakterystycznego znaku, mającego na celu odizolowanie ich od otaczającej społeczności".
W dalszej części wpisu czytamy z kolei: "23 listopada 1939 roku Hans Frank, gubernator Generalnego Gubernatorstwa, wydał rozkaz, zgodnie z którym wszyscy Żydzi w wieku 10 lat i starsi musieli nosić na prawym ramieniu białą, materiałową opaskę o szerokości 10 cm, oznaczoną niebieską Gwiazdą Dawida".
Informację, że działo się tak na rozkaz władz niemieckich, które wówczas okupowały Polskę, Jad Waszem zamieścił w podlinkowanym w poście artykule.
Burza po wpisie Jad Waszem. "Nie możemy pozwolić na fałszowanie historii"
Wpis izraelskiego instytutu wywołał burzę w komentarzach. Zareagował na niego m.in. wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
"Proszę o doprecyzowanie, że była to Polska okupowana przez Niemców" - napisał szef MSZ.
Rzecznik rządu Adam Szłapka napisał z kolei: "Nie możemy pozwolić na fałszowanie historii! To nie Polska wprowadziła przepisy nakazujące Żydom noszenie znaków identyfikacyjnych. Przepisy te zostały wprowadzone przez nazistowskie Niemcy po inwazji i okupacji Polski".
"Polacy i polscy Żydzi byli ofiarami Holokaustu, nigdy jego autorami" - zaznaczył.
Głos zabrał również szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz.
"To niemieccy okupanci nakazali Żydom noszenie opasek z Gwiazdą Dawida, a każda forma pomocy, okazywanej Żydom przez sąsiadów i współobywateli była zagrożona karą śmierci" - przypomniał.
Dodał, że od tego typu instytucji oczekuje się precyzji wobec historycznych faktów. "Pamięć ofiar wymaga dokładności" - zaznaczył.
"Skandaliczne zniekształcenie historii". Izraelski instytut napisał o Polsce
Do wpisu odniosło się również Muzeum w Oświęcimiu.
"Wydaje się, że jeśli ktokolwiek powinien znać fakty historyczne, to jest to Jad Washem. Powinni być w pełni świadomi, że Polska w tym czasie była okupowana przez Niemcy i to właśnie Niemcy wprowadziły i egzekwowały to antysemickie prawo" - czytamy na profilu muzeum, stanowiącego miejsce pamięci ofiar byłego niemieckiego obozu.
"Rozumiemy, że Jad Washem planuje wkrótce otworzyć oddział w Niemczech. Mamy jednak szczerą nadzieję, że ta fałszywa i zniekształcająca historię wiadomość nie ma z tym nic wspólnego" - dodaje placówka.
Wpis skomentował także były ambasador Polski w Izraelu i USA Marek Magierowski, oceniając, że "to skandaliczne zniekształcenie historii".
"Oczekiwałbym, że Jad Waszem dokona sprostowania i przeprosi, tak jak zrobiłaby to każda szanująca się instytucja. Czy Generalne Gubernatorstwo było polskie? A Hans Frank Polakiem?" - napisał Magierowski. Podkreślił również, że w tej sytuacji powinna zareagować ambasada RP w Izraelu.
"Nie może być naszej zgody". Fala komentarzy po wpisie Jad Waszem
"Obrzydliwe kłamstwo. Pomawiają Polskę o zbrodnie - choć Polska wtedy nie istniała. Odpowiedzialność rzeczywistych sprawców - Niemców - celowo pomijają. Tak samo jak niemieckie zbrodnie na Polakach. Na ten negacjonizm nie może być naszej zgody" - napisał z kolei poseł PiS Paweł Jabłoński.
Dodał, że "Jad Waszem to oficjalna instytucja państwa Izrael". "Za to powinny być natychmiastowe przeprosiny i personalne konsekwencje wobec negacjonistów odpowiedzialnych za zakłamywanie historii" - podkreślił.
Polityk PiS oświadczył, że w związku z sytuacją "Radosław Sikorski ma szansę wykazać się skutecznością". "To trudniejsze niż atakowanie opozycji i prezydenta - ale na tym właśnie polegają obowiązki ministra spraw zagranicznych. Do roboty" - wezwał.
Wpis skomentowała także posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska. "Polska w tamtym czasie nie istniała, po tym jak została napadnięta przez Niemcy i Rosję. Jej terytorium zostało podzielone i włączone do III Rzeszy i ZSRR. Terminologia, której użył Jad Waszem, jest oburzająca" - oznajmiła.
Do wpisu Jad Waszem na portalu X internauci dodali również informacje kontekstowe, wskazując m.in. że w tym czasie Polska była okupowana przez Niemcy.
Jad Waszem "prostuje", Sikorski odpowiada
Ostatecznie, pod falą nacisków Jad Waszem podkreślił w osobnym komentarzu, że: "Jak zauważyło wielu użytkowników i jak wyraźnie podano w podlinkowanym artykule, stało się to na polecenie władz niemieckich". Instytut nie edytowal wcześniejszego wpisu.
Na to z kolei znowu zareagował Radosław Sikorski. "Proszę po prostu napisać od nowa z dopiskiem 'Okupowane przez Niemców'" - wskazał szef resortu dyplomacji i oznaczył przy tym profile ambsadora USA w Polsce oraz ambasady Izraela.











