Burza po interwencji służb. Tusk do polityków PiS: Kompromitujecie się
"Skrajny cynizm lub skrajna głupota" - tak Donald Tysk określił wpisy niektórych polityków PiS po interwencji służb w mieszkaniu rodziny Karola Nawrockiego. Szef rządu wymienił m. in. Przemysława Czarnka, Mateusza Morawieckigo i Zbigniewa Boguckiego. Politycy pisali o "skandalu", "kompromitacji państwa" i wzywali do dymisjis szefa rządu.

W skrócie
- Donald Tusk skrytykował komentarze polityków PiS po interwencji służb w mieszkaniu rodziny Karola Nawrockiego, określając je jako przejaw cynizmu lub głupoty.
- Politycy PiS, w tym Przemysław Czarnek, Mateusz Morawiecki i Zbigniew Bogucki, uznali działania służb za kompromitację i żądali dymisji premiera oraz wyjaśnień.
- Interwencja służb była wynikiem dwóch fałszywych zgłoszeń w mieszkaniu prezydenta, a Donald Tusk zwołał pilną naradę w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Nazywać interwencję straży pożarnej, która zareagowała na informację o możliwym pożarze i zagrożeniu ludzkiego życia 'brutalnym atakiem służb na prezydenta' to skrajny cynizm lub skrajna głupota" - napisałDonald Tusk na X.
Szef rządu zareagował w ten sposób na wpisy niektórych polityków związanych z Prawem i Sprawiedliwością po interwencji służb w mieszkaniu rodziny Karola Nawrockiego. Ta nastąpiła w wyniku dwóch fałszywych zgłoszeń pod numerem 112.
Interwencja u rodziny prezydenta. Burza w sieci, reakcja Tuska
Lider Koalicji Obywatelskiej w swoim wpisie wymienił trzy osoby: Przemysława Czarnka, byłego premieraMateusza Morawieckiego oraz szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego. "Kompromitujecie się" - napisał Tusk.
Przemysław Czarnek na X wzywał wcześniej do dymisji premiera i szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. "I myślisz, że ten wpis wszystko załatwia? Jutro wyślecie funkcjonariuszy do samego Pałacu Prezydenckiego i też będziecie udawać, że to rutynowe działania? Podaj się do dymisji! Nie udawaj 'greka'" - pisał były minister edukacji w rządach Zjednoczonej Prawicy.
Z kolei były premier Mateusz Morawiecki ocenił działania służb jako "skandal" i "hańbę". W jego ocenie doszło też do "ataku na prezydenta RP"
"Trzeba powiedzieć wprost: zaatakowano Prezydenta RP. Najście służb na rodzinny dom Pana Prezydenta Nawrockiego to skandal, hańba i kompromitacja państwa. Ta sprawa musi zostać natychmiast wyjaśniona, a odpowiedzialni muszą ponieść konsekwencje. Bo jeśli nie potrafią ochronić Prezydenta, to jak mają ochronić zwykłych obywateli? Tusk powinien się wstydzić i odejść - żadne buńczuczne wpisy nie przykryją tej kompromitacji państwa pod jego rządami" - czytamy we wpisie polityka PiS.
Natomiast Zbigniew Bogucki wskazał na "totalną kompromitacją rządzących", których określił też mianem "dyletantów". "Wystawiają na szwank nasze bezpieczeństwo i powagę Państwa Polskiego" - dodał szef Kancelarii Prezydenta RP.
Służby weszły do mieszkania rodziny prezydenta. Są szczegóły
Przypomnijmy, o zdarzeniu w mieszkaniu rodziny Karola Nawrockiego w sobotę wieczorem poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
"Dziś doszło do kolejnego fałszywego zgłoszenia przez numer 112. Tym razem dotyczyło to rodzinnego domu Prezydenta RP w Gdańsku. Służby pod nieobecność domowników wyważyły drzwi i weszły do mieszkania" - pisał na X Leśkiewicz.
Więcej szczegółów w sprawie przekazał w niedzielę wiceszef MSWiA Czesław Mroczek. - To zgłoszenie dotyczyło pożaru i zagrożenia życia dzieci w lokalu. Zgłoszenie otrzymały trzy służby: państwowy system ratownictwa medycznego, straż pożarna i policja. Wszystkie trzy służby zadysponowały swoje siły na to miejsce - wytłumaczył.
W sumie do służb wpłynęły dwa zgłoszenia, dotyczącego tego samego miejsca. - W szczególności po otrzymaniu drugiego zgłoszenia 15 minut później, mówiącego o zatrzymaniu krążenia tych dzieci, które tam się znajdowały, kierujący działaniami ratowniczymi podjął decyzję o wejściu do lokalu - ujawnił.
Moroczek zaznaczył przy tym, że przed siłowym wejściem do lokalu podejmowane były liczne "próby kontaktu" z osobami, które miały się znajdować w środku.
Interwencja służb w mieszkaniu rodziny prezydenta. Reakcja służb
W wyniku zajścia Donald Tusk na niedzielę rano zwołał pilną naradę w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Jak wskazał, w nocy był on w kontakcie z prezydentem Karolem Nawrockim. Równolegle swoje rozmowy z Pawłem Szefernakerem (szef Gabinetu Prezydenta RP - red.) prowadził Marcin Kierwiński.
- Chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić, że wszystkie służby, podległe paniom i panom, powinny dołożyć maksymalnych wysiłków, żeby dokonać identyfikacji osób, które się zajmują tymi prowokacjami i jak najszybciej doprowadzić do ich zatrzymania - wezwał szef rządu na naradzie w RCB.














