Reklama

Reklama

Borys Budka o współpracy z Donaldem Tuskiem: Nie sądziłem, że będzie tak dobrze

Ja z Donaldem Tuskiem rozmawiałem od ponad roku o różnych wariantach w polityce. On służył mi radą, a od zimy intensywnie rozmawialiśmy jak dać nowy impuls Platformie Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej. Cieszę się, że doszło do powrotu Donalda Tuska - powiedział w internetowej części "Gościa Wydarzeń" w Interii przewodniczący klubu parlamentarnego KO Borys Budka.

Prowadzący Bogdan Rymanowski zapytał Borysa Budkę, czy ten kupił już kwiaty teściowej Donalda Tuska. Lider PO przyznał, że mam jego żony wysłała do niego wiadomość w obronie polityków PO, którzy w czasie posiedzenia Sejmu bawili się na urodzinach dziennikarza Roberta Mazurka. 

- Jeszcze nie, ale jeśli kiedyś będzie nam dane się poznać, to bardzo chętnie z nią porozmawiam - przyznał były lider PO. 

Jak dodał nie było to dla niego upokorzenie. - Jeśli ktoś traktuje to jako upokorzenie to nie powinien być w polityce. Trzeba mieć grubą skórę - podkreślił. 

Borys Budka: Nie żałuję decyzji o rezygnacji

Reklama

Przewodniczący klubu parlamentarnego KO przyznał, że współpraca z byłym premierem "układa się dobrze". 

- Dzięki jego rekomendacji jestem szefem klubu. Jestem przekonany, że jeszcze sporo przed nami - przyznał Borys Budka. Dodał, że "liczy na ponowną rekomendację przy wyborach, ale stawia się do dyspozycji przewodniczącego". 

Jak przyznał, nie żałuje decyzji o rezygnacji z liderowania Platformie Obywatelskiej. - W polityce powinna liczyć się gra zespołowa. Ja widziałem wiele złych przykładów w przeszłości , z innych ugrupowań.  Ja z Donaldem Tuskiem rozmawiałem od ponad roku o różnych wariantach w polityce. On służył mi radą, a od zimy intensywnie rozmawialiśmy jak dać nowy impuls Platformie Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej. Cieszę się, że doszło do powrotu Donalda Tuska - powiedział. 

- Bardzo dużo rozmawiamy, prowadzimy wiele konsultacji. Mam tę przyjemność, że mogę być w gronie najbliższych współpracowników Donalda Tuska. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie tym, że umie słuchać. Kiedy trzeba, jest twardy, kiedy trzeba to umie zażartować. Nie sądziłem, że ta współpraca tak dobrze będzie się układać - podsumował. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje