Reklama

Reklama

Borys Budka: Nie spodziewam się dymisji z funkcji szefa klubu KO

Borys Budka, pytany w czwartek w radiu TOK FM o zmiany w kierownictwie klubu Koalicji Obywatelskiej, stwierdził, że "nie spodziewa się dymisji ze stanowiska szefa". Podkreślił jednocześnie, że ta kadencja jest na tyle dynamiczna, że "wszystkiego można się spodziewać i różne mogą być zadania".

Przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej był pytany w czwartek w radiu TOK FM, czy spodziewa się zmian w kierownictwie klubu.

- Cały czas jestem przewodniczącym klubu. Ta kadencja jest na tyle dynamiczna, że wszystkiego można się spodziewać i różne mogą być zadania - podkreślił poseł. Dodał również, że jego "rolą jako wiceszefa Platformy Obywatelskiej jest koordynacja prac klubu KO". Zapytany, czy wobec tego nie spodziewa dymisji ze stanowiska szefa klubu KO, Budka powiedział, że nie spodziewa się takiej sytuacji.

Budka był również pytany o działania Platformy Obywatelskiej po zakończonych wewnętrznych wyborów w partii. - Do tej pory pracowaliśmy i pracujemy zarówno na forum parlamentu jak i z wyborcami - zaznaczył. Zwrócił także uwagę na podejmowane kolejne inicjatywny. - Jest to chociażby kwestia dotycząca spraw związanych z kontrolami w administracji państwowej, co parlamentarzyści KO na bieżąco wykonują. To także aktywność naszych samorządowców, chociażby w sprawach uchwał podejmowanych przeciwko polexitowi - dodał.

Reklama

Wewnętrzne wybory w PO

- Dzięki temu, że wybory wewnętrzne mają charakter powszechny, jeżeli chodzi o wybory szefów regionów i powiatów, to w tym czasie odbyło się kilkaset spotkań w otwartej formule z sympatykami Platformy Obywatelskiej - zauważył Budka. - To są małe miasteczka. Widzę jak moje koleżanki i koledzy relacjonują to w mediach społecznościowych. Te spotkania dotyczą zarówno przyszłości PO, jak i kwestii naszych działań - mówił.

Budka powiedział także, że wspierając Wojciecha Saługę na szefa regionu śląskiego PO, miał okazję spotykać się w kilku miejscach z sympatykami Platformy, jak również "po to, aby motywować tych ludzi do pracy, by mówić o tych wyzwaniach, które są". - Temu również służy kampania wewnętrzna - z jednej strony jest to element porządkujący, ale z drugiej - również motywacyjny - dodał.

Polityk wskazał także na "pracę parlamentarną i inicjatywy dotyczące kontroli i pokazywania tego, w jaki sposób marynowane są pieniądze podatników". - To są konkretne rozwiązania legislacyjne, chociażby w obszarze Funduszu Sprawiedliwości - mówił. - To również reaktywacja cieszących się dużą popularnością Klubów Obywatelskich oraz spotkania na poziomie powiatów - podkreślił.

Na początku października szef PO Donald Tusk wezwał na rozmowę Budkę i Tomasza Siemoniaka "w związku z niezachowaniem należytych standardów, jakich oczekuje się od wiceprzewodniczących PO". Obaj oddali się do dyspozycji szefa PO z funkcji wiceprzewodniczących partii, a Budka dodatkowo z funkcji szefa klubu KO. Miało to związek z ich obecnością na urodzinach dziennikarza Roberta Mazurka.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje