Reklama

Borys Budka: Kaganiec na wolne, niezależne media

- Podatek od reklam ma stanowić kolejny kaganiec na wolne, niezależne, prywatne media - uważa Borys Budka. Lider PO pogratulował także solidarności, komentując akcję "Media bez wyboru" w programie Polsat News Graffiti.

Opozycyjne kluby: KO, Lewicy oraz KP-PSL złożyły w środę jednobrzmiące projekty uchwał Sejmu, w których wezwały rząd do "wycofania się z projektu ustawy o składce od wpływów reklamowych i odpartyjnienia mediów publicznych". 

Szefowie klubów we wspólnym oświadczeniu wyrazili solidarność z mediami.

Jak zaznaczono w projektach opozycji, "zapowiedziany przez Radę Ministrów podatek od wpływów reklamowych zagraża pluralizmowi mediów, a w szczególności ich obecności w życiu lokalnych społeczności". "Dziś w Polsce rząd PiS próbuje opodatkować media, co może postawić pod znakiem zapytania ich dalsze istnienie. W sytuacji, gdy po raz kolejny 2 miliardy złotych przekazywane są na TVP, próby przedstawienia tej opłaty jako ratunku dla polskiej ochrony zdrowia i kultury należy uznać za fałszywe" - dodano.

Budka: Premier okłamuje polskich obywateli

Reklama

Sprawę w programie Polsat News komentował lider PO Borys Budka. - Te jednobrzmiące projekty uchwał sprzeciwiają się temu pseudopodatkowi, który tak naprawdę ma stanowić kolejny kaganiec na wolne, niezależne, prywatne media - powiedział. 

Szef PO odniósł się także do słów premiera Mateusza Morawieckiego, który zapewniał, że podatek ma wyrównać szanse między polskimi firmami a międzynarodowymi korporacjami.

- Dziś premier okłamuje polskich obywateli mówiąc, że ten podatek nakładany jest tylko na globalne koncerny. Chociażby państwa stacja jest podmiotem prywatnym, polskim, to będzie dotyczyło wielu polskich firm. Ale przede wszystkim to nie jest podatek od dochodu, co próbuje się wmówić, ale od przychodu. To nie powinno mieć miejsca, bo nie uwzględnia kosztów funkcjonowania - powiedział Budka. 

Przekonywał też, że rządzący będą mogli w każdej chwili "dosypać kolejne dwa miliardy dla Telewizji Publicznej, po to by w Polsce nie było konkurencji". - Ale przede wszystkim po to, byście państwo nie mogli obiektywnie pokazywać tego, czego media publiczne nigdy nie pokażą. Chodzi głównie o rozliczanie polityków, bez względu na opcję. To jest skandaliczne w tej sprawie - mówił.

Więcej na Polsat News


Polsat News

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy