Bogucki odpowiada ukraińskiej organizacji. "Będę nazywał po imieniu"
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki odniósł się do wpisania go na listę prowadzoną przez ukraińską organizację Myrotworeć. Polityk podkreślił, że nie jest wrogiem Ukrainy, lecz m.in. jest "wrogiem putinowskiej Rosji".

W skrócie
- Zbigniew Bogucki został wpisany na listę ukraińskiej organizacji Myrotworeć jako osoba uznana za zagrożenie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy.
- Bogucki podkreślił, że wspiera Ukrainę w walce z Rosją, ale sprzeciwia się gloryfikowaniu członków UPA i OUN oraz nazywaniu ich bohaterami.
- Wpis na listę był reakcją na jego wypowiedź krytykującą nową ustawę o panteonie bohaterów narodowych oraz upamiętnianie osób odpowiedzialnych za zbrodnie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zbigniew Bogucki odniósł się w mediach społecznościowych, do decyzji ukraińskiej organizacji pozarządowej "Myrotworeć", która wpisała go na listę "wrogów Ukrainy" oraz osobę stanowiącą "zagrożenie dla suwerenności i integralności terytorialnej".
"Nadal będę robił to, co dobre i słuszne, po prostu to, co ludzkie. Będę wspierał ludzi, którzy cierpią na Ukrainie przez ruskie hordy realizujące neoimperialistyczną politykę Putina" - napisał.
Jednocześnie Bogucki zaznaczył, że nie zmieni swojego stanowiska wobec działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii.
"Jednocześnie będę nadal nazywał po imieniu ukraińskich szowinistów z UPA i OUN zbrodniarzami, którzy dokonali bestialskiego ludobójstwa na ludności cywilnej: dzieciach, kobietach i osobach starszych na Wołyniu oraz w Małopolsce Wschodniej. Ziemie te są dzisiaj integralną częścią Ukrainy" - zaznaczył.
"Nigdy też nie zaakceptuję kultu tych zbrodniarzy i nazywania ich "bohaterami", ale będę jak wszyscy cywilizowani ludzie, domagał się godnego pochówku Ofiar banderyzmu: naszych rodaków i ludzi innych narodowości" - podkreślił szef Kancelarii Prezydenta.
Bogucki odpowiada ukraińskiej organizacji. "Nie jestem wrogiem"
Zbigniew Bogucki przypomniał, że po wybuchu wojny w Ukrainie koordynował jako wojewoda zachodniopomorski pomoc udzielaną uchodźcom z Ukrainy.
Dodał również, że prywatnie, niespełna dwa miesiące po rozpoczęciu wojny, pojechał do Ukrainy z transportem pomocy humanitarnej.
"Nie jestem zatem wrogiem Ukrainy. Jestem natomiast wrogiem banderyzmu, kłamstw historycznych i próby przemilczenia leżących w zbiorowych mogiłach ofiar ukraińskiego szowinizmu. Jestem także wrogiem putinowskiej Rosji" - napisał.
Według Boguckiego część środowisk w Ukrainie powinna "stanąć w prawdzie historycznej oraz w prawdzie bieżących wydarzeń i wyleczyć się z antypolonizmu".
Za co Bogucki trafił na listę ukraińskiej organizacji?
Zbigniew Bogucki został wpisany na listę prowadzoną przez ukraińską organizację Myrotworeć po swojej wypowiedzi dotyczącej nowej ukraińskiej ustawy o panteonie bohaterów narodowych.
Szef Kancelarii Prezydenta ocenił wówczas, że gloryfikowanie Stepana Bandery oraz osób odpowiedzialnych za zbrodnie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej nie prowadzi Ukrainy w stronę zachodnich wartości.
- To nie jest droga, która prowadzi do świata cywilizowanego. Polska nigdy się na to nie zgodzi, prezydent się na to nie zgodzi, bo jak powiedział, my swoich nie zostawiamy. Mimo że oni leżą w tych dołach dziesiątki lat, to ten głos ofiar wciąż woła. I nie może ich zagłuszyć głos banderowców - powiedział Bogucki.
Organizacja uzasadniła wpis na listę m.in. zarzutami dotyczącymi działania przeciwko suwerenności Ukrainy, udziału w "agresji humanitarnej" oraz podżegania do nienawiści między Polakami i Ukraińcami.
Myrotworeć od 2014 roku prowadzi bazę osób uznawanych za działające na szkodę Ukrainy. W ostatnich latach znaleźli się na niej również m.in. Grzegorz Braun, Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen.














