Biskup Andrzej Jeż przed sądem. "Ta sprawa to wierzchołek góry lodowej"

Paulina Sowa

Paulina Sowa

Aktualizacja
Starszy mężczyzna ubrany w czarną sutannę siedzi samotnie na ławie w pomieszczeniu o drewnianych wykończeniach, z zamkniętymi oczami i wyrazem skupienia na twarzy.
Biskup Andrzej Jeż na sali rozpraw Sądu Rejonowego w TarnowiePawe³ TopolskiPAP

W skrócie

  • Biskup Andrzej Jeż stanął przed sądem w Tarnowie, oskarżony o nieterminowe zgłoszenie organom ścigania przypadków wykorzystywania nieletnich przez dwóch księży z diecezji tarnowskiej.
  • Biskup tłumaczył, że początkowo nie znał dokładnie przepisu nakazującego natychmiastowe zgłoszenie oraz wskazywał na niejasności w jego interpretacji.
  • Duchowni i eksperci komentują symboliczny wymiar procesu, który według nich jest bezprecedensowy i ujawnia problemy z informowaniem organów ścigania o przestępstwach w Kościele.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Zobacz również:

    Tłumaczenie biskupa Jeża

    Zobacz również:

      Biskup Andrzej Jeż przed sądem. Stanowisko państwowej komisji

      Zobacz również:

        Jasny przekaz z Watykanu

        Zobacz również:

          Rzecznik rządu o bezrobociu: Zwiększone inwestycje to więcej miejsc pracyPolsat NewsPolsat News