Reklama

Reklama

Betlejemskie Światło Pokoju dla pary prezydenckiej

Harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego przekazali dziś parze prezydenckiej Annie i Bronisławowi Komorowskim Betlejemskie Światło Pokoju. Prezydent życzył harcerzom na Boże Narodzenie dobra, odwagi i radości.

- Betlejemskie Światło Pokoju to ogień, który po raz 22. przywędrował do Polski, a po raz 26. rozpalony w Grocie Narodzenia Chrystusa wędruje za pośrednictwem skautów po całym świecie, niosąc dobra nadzieję - podkreślili harcerze.

Jak zaznaczyli, przekazywanie tegorocznego Światła Pokoju odbywa się pod hasłem "Odważ się być dobrym", a to - mówili - nie jest łatwe. Bycie dobrym - zdaniem harcerzy - to zdolność dostrzegania dobra w drugim człowieku.

- Równie ważnym wyzwaniem jest bycie dobrym dla samego siebie, poprzez pracę, poprzez podnoszenie swoich umiejętności i kwalifikacji, ze świadomym budowaniem siebie - mówili harcerze.

Reklama

Komorowski zwrócił uwagę, że Światełko pokoju z Betlejem "dociera do wielu ludzi, którzy potrzebują dobra".

- Czasami trzeba wykazać wielką odwagę bycia dobrym, a odwaga i czynienie świata lepszym w ramach służby Bogu, ludziom i ojczyźnie jest istotą harcerstwa - zauważył prezydent. Dziękował harcerzom, że światełko wędruje z Betlejem "z myślą, by świat składał się z jak największej liczby ludzi odważnych, mających dobrą wolę czynienia świata i siebie trochę lepszym".

- Tego dobra i odwagi życzymy wszystkim harcerzom na zbliżające się święta. Życzymy, byście znajdowali oprócz harcerskiej odwagi i służby na rzecz dobra, także jak najwięcej radości, bo tam, gdzie jest dobre, tam zawsze jest radość - podkreślił Komorowski.

Betlejemskie Światło Pokoju to symbol nadziei, miłości i pojednania. Płomień z betlejemskiej Groty Narodzenia Pańskiego dotarł do Polski po raz 22. Akcja przekazywania Betlejemskiego Światła Pokoju została zapoczątkowana w 1986 roku przez austriackich skautów, którzy przywieźli płomień z Groty Narodzenia Jezusa Chrystusa w Betlejem do katedry wiedeńskiej. Stamtąd, dzięki skautom, betlejemski płomień trafia niemal do wszystkich krajów Europy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy