W skrócie
- Adam Szłapka odniósł się krytycznie do wpisu Konrada Berkowicza dotyczącego nagrania z udziałem Ukrainki w autobusie.
- Szłapka podkreślił, że nagranie udostępnione przez Berkowicza nie pochodzi z Polski i może wpływać na wzrost przemocy.
- W ostatnim czasie w Polsce miały miejsce incydenty agresji wobec obywateli Ukrainy, w tym pobicia i ataki słowne.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W poniedziałek wieczorem Konrad Berkowicz udostępnił w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać Ukrainkę, która podciąga się na uchwytach do trzymania w autobusie. Inni pasażerowie, zdenerwowani jej zachowaniem, przesiadają się.
Zarówno kobieta jak i jej koleżanka, która nagrywa incydent, komentują zajście w wulgarny sposób, ciesząc się, że w autobusie zwolniło się dodatkowe miejsce.
"A potem będzie krzyk na pół Polski, że jakiemuś pasażerowi nerwy puściły..." - napisał Konrad Berkowicz z Konfederacji, komentując nagranie.
Szłapka komentuje wpis Berkowicza. "Nieludzkie"
Wpis posła Konfederacji skomentował podczas konferencji prasowej rzecznik rządu Adam Szłapka. - Pan poseł Berkowicz znany z zupełnie innych działań pozapolitycznych, umieścił w sieci nagranie, które wyraźnie kontekstem nawiązuje do skandalicznej sytuacji, która miała miejsce w Bielsku-Białej, kiedy dziewczynka została zwyzywana przez jednego z pasażerów i próbuje to relatywizować, dezinformując - stwierdził.
Szłapka zaznaczył jednocześnie, że nagranie, które opublikował Berkowicz nie zostało wykonane w Polsce.
- To jest właśnie źródło i przyczyna tego wzrostu przemocy, z którym mamy teraz w Polsce do czynienia. Takie działania właśnie polityków - powiedział.
- To jest obrzydliwe. Trudno to nawet nazwać dezinformacją. To jest po prostu nieludzkie, aż fizycznie się robi niedobrze, jak się widzi tego typu działania polityków. Straszne - dodał.
Akty przemocy wobec Ukraińców. Rośnie liczba incydentów
W ostatnich dniach w Polsce miało miejsce wiele przypadków agresji wymierzonych w obywateli Ukrainy. W niedzielę we Wrocławiu doszło do pobicia 20-letniej Ukrainki i 21-letniego Ukraińca, którzy w wyniku ataku trafili do szpitala. W sprawie zatrzymano już dwóch mężczyzn, którzy usłyszeli zarzuty.
Z kolei wcześniej w Bielsku-Białej w autobusie mężczyzna dopuścił się słownego ataku na młodą Ukrainkę. Napastnikiem okazał się 54-letni kierowca tamtejszej komunikacji miejskiej.
Do incydentu doszło również w Poznaniu. Tam dwóch mężczyzn atakowało słownie w tramwaju ukraińskiego chłopca. W jego obronie stanął 67-letni mężczyzna, który został w wyniku tego dotkliwie pobity przez agresorów.













