Reklama

Reklama

Banaś chciał powołania dwóch zastępców. Marszałek Sejmu nie zajmie się wnioskiem

Do marszałek Sejmu Elżbiety Witek trafił wniosek prezesa NIK Mariana Banasia ws. powołania dwóch wiceprezesów Izby. Marszałek pozostawiła wniosek bez rozpoznania - poinformowało w czwartek Centrum Informacyjne Sejmu. Powołanie zastępców prezesa NIK stanowi kompetencję marszałka Sejmu - podkreślono.

"Do Marszałek Sejmu trafił wniosek Prezesa NIK ws. powołania dwóch wiceprezesów. Zgodnie z ustawą (...) powołanie wiceprezesów NIK stanowi kompetencję marszałka. Marszałek podjęła decyzję o pozostawieniu wniosków bez rozpoznania; poinformowała o swojej decyzji Prezesa NIK" - przekazało na Twitterze CIS.

CIS wyjaśniło PAP, że "ze względu na fakt, iż ostatnie posiedzenie Sejmu VIII kadencji odbyło się 16 października, brak jest zaplanowanych posiedzeń właściwej Komisji, a 12 listopada rozpoczyna się nowa kadencja, marszałek Sejmu podjęła decyzję o pozostawieniu wniosków Prezesa NIK bez rozpoznania".

Reklama

Jak zaznaczono, wnioski o obsadzenie wakatów na stanowiskach kierowniczych w NIK powinny zostać skierowane po 12 listopada, czyli po rozpoczęciu IX kadencji Sejmu.

Zgodnie z ustawą o NIK, wiceprezesów Izby, w liczbie 3, powołuje i odwołuje marszałek Sejmu, po zasięgnięciu opinii właściwej komisji sejmowej, na wniosek prezesa NIK; prezes NIK w razie potrzeby zastępuje wyznaczony przez niego jeden z wiceprezesów.

Pod koniec września marszałek Sejmu wręczyła Małgorzacie Motylow akt powołania na stanowiska wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli. Motylow została wiceprezesem NIK po tym jak odwołano troje dotychczasowych wiceprezesów: Ewę Polkowską, Wojciecha Kutyłę i Mieczysława Łuczaka. O zmiany wnioskował prezes Izby Marian Banaś, zanim wziął bezpłatny urlop z powodu wątpliwości dotyczących jego majątku.

Materiał "Superwizjera"

We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" podał, że Banaś, b. minister finansów i szef Służby Celnej, zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy, mowa była także o powiązaniach Banasia ze stręczycielami. Jak informował "Superwizjer", Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 m kw. i dwóch mniejszych miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu.

Pod koniec września Banaś udał się na urlop bezpłatny do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie jego oświadczeń majątkowych. Szef NIK oświadczył, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". 

Pozwał TVN SA i autora materiału Bertolda Kittela, żądając przeprosin, sprostowania i wpłaty na cel społeczny.

Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało w 16 października, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, który ma siedem dni na zgłoszenie uwag. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że nie może udzielać informacji o ustaleniach kontroli, w tym o zastrzeżeniach CBA. Jak dodał, Banaś "ma prawo do tych zastrzeżeń odnieść się, ma prawo złożyć wyjaśnienia, czy uwagi do tych zastrzeżeń, które muszą być później analizowane".

Dzień później prezes NIK w oświadczeniu przekazanym PAP poinformował, że 16 października zakończył urlop bezpłatny i przystąpił do wykonywania obowiązków w Najwyższej Izbie Kontroli. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy