Awaria promu z Polakami na pokładzie. Nie mogą wrócić do kraju
Setki pasażerów utknęły na promie Stena Line, który od kilkudziesięciu godzin cumuje w porcie w Karlskronie. Nadal nie wiadomo, kiedy statek wyruszy w rejs do Gdyni. - Przygotowujemy alternatywne rozwiązania, w tym transfery autobusowe do Trelleborgu, skąd można skorzystać z połączeń promowych do Polski - przekazała przedstawicielka Stena Line Polska Agnieszka Nowakowska.

W skrócie
- Statek Stena Spirit od kilkudziesięciu godzin stoi w porcie w Karlskronie z powodu awarii rury cumowej i braku zgody na rejs do Gdyni.
- Około 200 pasażerów czeka na podróż do Gdyni, otrzymało ciepłe posiłki, noclegi oraz priorytetowe rezerwacje na kolejny rejs.
- Przygotowywane są alternatywne rozwiązania, w tym transfery autobusowe do Trelleborgu i umożliwienie klientom frachtowym oczekiwania w porcie lub poszukiwania innych tras.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Statek pasażerski Stena Line Spirit miał wypłynąć z portu w Karlskronie w środę około godz. 22. Podczas operacji cumowania doszło do awarii - w promie pękła rura cumowa, przez co statek musiał skorzystać z pomocy holownika.
Uszkodzony prom nie otrzymał zgody na rozpoczęcie rejsu do Gdyni.
Szwecja. Awaria promu linii Stena Line. Statek nie opuścił portu
- Statek Stena Spirit, który od wczoraj cumuje w Karlskronie nadal pozostaje przy nabrzeżu w porcie i wciąż czekamy na ostateczną zgodę na opuszczenie portu przez statek - mówiła w piątek rano przedstawicielka przedsiębiorstwa.
Na podróż do Gdyni wciąż oczekuje około 200 osób. Pasażerowie otrzymali ciepłe posiłki, możliwość nocowania w pobliskich hotelach i priorytetową rezerwację miejsc na następny rejs.
Ze względu na brak zgody na przemieszczenie promu, który od środy zajmuje miejsce na nabrzeżu, doszło do opóźnień w rejsach pozostałych jednostek na linii Gdynia-Karlskrona.
Pasażerowie utknęli na statku. Nie wiadomo, kiedy wrócą do Gdyni
- Przygotowujemy alternatywne rozwiązania, w tym transfery autobusowe do Trelleborgu, skąd można skorzystać z połączeń promowych do Polski. Klientom frachtowym oferujemy również możliwość pozostania w porcie i oczekiwania na dalszy transport lub poszukiwania alternatywnych tras - dodała Nowakowska.
Jak informowała wcześniej rzeczniczka Stena Line Polska, nikt z 489 znajdujących się na pokładzie pasażerów nie ucierpiał. Z kolei szwedzki rzecznik Stena Line Johan Live poinformował w czwartek, że tego samego dnia przed południem nurkowie wciąż przeprowadzali oględziny kadłuba.
- Nie wiemy na razie, jak duże są uszkodzenia - przekazał.
Choć decyzja w sprawie zwolnienia miejsca przy nabrzeżu miała zapaść w czwartek wieczorem, nadal nie wiadomo, kiedy pasażerowie będą mogli bezpiecznie wrócić do Polski.














