Awantura, a potem zamieszanie w Sejmie. "Czy mam pani w czymś pomóc?"
Awantura w Sejmie po wystąpieniu szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego. Współpracownik Karola Nawrockiego ostro krytykował rządowe projekty dotyczące m.in. kryptowalut i ziemi rolnej. Show w trakcie piątkowego posiedzenia skradła posłanka KO Krystyna Skowrońska, która najpierw nazwała Boguckiego "pudelkiem", a następnie wywołała zamieszanie ogłaszając sprawozdanie komisji.

W skrócie
- Zbigniew Bogucki publicznie skrytykował projekty rządu dotyczące kryptowalut i ziemi rolnej podczas posiedzenia Sejmu.
- Minister Stefan Krajewski odpowiedział Boguckiemu, poruszając temat umowy Mercosur i udziału prezydenta Nawrockiego.
- Krystyna Skowrońska podczas sejmowej debaty nazwała Boguckiego "pudelkiem". Potem jej wystąpienie wywołało zamieszanie na sali sejmowej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- W pewnej dobrej refleksji postanowili zgłosić poprawki do ustawy o kryptowalutach i co się okazało? Że nawet tę jedną poprawkę z czterech, która przeszła, też chcecie dzisiaj odrzucić, czyli poszło zamówienie czy rozkaz od Donalda Tuska: ani kroku wstecz. Chce iść na wojnę z prezydentem, bo chce przedłożyć dokładnie taką samą ustawę z prezydentem - stwierdził Zbigniew Bogucki w Sejmie.
- Dlaczego to robicie? Tylko po to, żeby walczyć z prezydentem, żeby spierać się politycznie, zamiast poprawić tę ustawę. Było 15 poprawek zgłoszonych w Senacie, nie przyjęliście ani jednej. Mówię z tego miejsca, że ustawa zjedzie do wysokiej izby szybciej niż pan premier w Dolomitach na nartach. Bez podpisu pana prezydenta - dodał polityk.
Zbigniew Bogucki skrytykował rząd. Chodzi o umowę z Mercosurem
Również w piątek w Sejmie, przy okazji dyskusji nad projektem przedłużającym zakaz sprzedaży państwowej ziemi rolnej, Bogucki wypowiedział się na temat forsowanej przez Komisję Europejską umowy Mercosur.
- Dlaczego nie chcecie wskazać, że trzeba chronić polskie rolnictwo przed napływem produktów rolnych spoza granic UE - a więc Mercosur i Ukrainy - powiedział. Bogucki zarzucił też ugrupowaniu Donalda Tuska, że to ich "rodzina polityczna" - liberałowie i socjaliści przesądzili, że umowa z Mercosurem weszła w życie.
Krajewski zwrócił się do Boguckiego. Szybka reakcja prezydenckiego ministra
Do słów prezydenckiego współpracownika odniósł się minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski.
- Gdyby pan prezydent Nawrocki przekonał swoją przyjaciółkę, premier Meloni do tego, żeby zablokować umowę z Mercosur, dziś nie trzeba by było zapisywać tego do preambuły ustawy, która ma chronić polską ziemię - stwierdził.
- Ja myślałem, że pan będzie milczał w tej sprawie, bo to byłoby najlepsze rozwiązanie dla pana. Ale ma pan czelność wychodzić na tę mównicę i mówić, że pan prezydent Nawrocki nie przekonał Giorgii Meloni - odpowiedział ministrowi rolnictwa Bogucki. Wymienił on następnie europejskich liderów, którzy należą do Europejskiej Partii Ludowej i nie protestowali ws. umowy.
Skowrońska nazwała Boguckiego "pudelkiem"
Na wystąpienia Boguckiego z niezadowoleniem zareagowali posłowie z partii współtworzących rząd. Krótko po przemówieniu prezydenckiego ministra na mównicę sejmową weszła posłanka KO Krystyna Skowrońska.
- Nie wiem czy pan Bogucki przyszedł na casting, czy jest pudelkiem - powiedziała. Zarzucała prezydenckiemu ministrowi, że ten "lansuje się" w Sejmie.
Posłanka weszła jeszcze później na mównicę, żeby ogłosić sprawozdanie komisji sejmowych ws. ustawy o rynku kryptowalut. - Mam dylemat, czy krótko czy długo - zaczęła. I ponownie słownie zaatakowała prezydenckiego współpracownika.
- Pan Bogucki się myli - powiedziała Skowrońska, ale przerwał jej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który stwierdził, że "to nie ma sensu".
Następnie posłanka pomyliła stanowisko ws. stanowiska sejmowych komisji do przyjętych przez Senat poprawek. Zaapelowała o ich przyjęcie.
W ławach Koalicji Obywatelskiej zapanowało zamieszanie. - A, sorry! Połączone komisje rekomendują przyjęcie przedstawionej przez Senat poprawki - powtórzyła Skowrońska, co część posłów skwitowała okrzykami dezaprobaty.
- Czy mam pani w czymś pomóc, pani poseł? - zapytał Czarzasty. Posłanka jednak szybko się poprawiła: - Połączone komisje nie przyjęły argumentów Senatu i proponują odrzucenie tej poprawki.













