Reklama

Reklama

Ast o wyłonieniu I prezesa SN: Kwestia dokumentów bez znaczenia

Dla procedury wyłonienia kandydatów na I prezesa Sądu Najwyższego kwestia złożenia dokumentów uzupełniających nie ma znaczenia - powiedział PAP poseł PiS Marek Ast, odnosząc się do zarzutów opozycji, która twierdzi, że w noweli ustaw sądowych zapisy w sprawie dokumentów dotyczą nieistniejącego artykułu ustawy.

Senat, po wielogodzinnej dyskusji w nocy z wtorku na środę przyjął bez poprawek nowelizację ustaw m.in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze.

Według senatorów PO, którzy powoływali się na wypowiedź Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara z wtorku, w noweli jest luka prawna, a jeden z artykułów odsyła do nieistniającego artykułu. Zdaniem senatorów PO, w tym m.in. Aleksandra Pocieja może to skutkować potrzebą przeprowadzenia kolejnej nowelizacji.

Bodnar o "ewidentnym błędzie legislacyjnym"

Bodnar powiedział we wtorek w Senacie: "Art. 22 ust. 2 ustawy przewiduje, że należy złożyć w terminie 7 dni dodatkowe dokumenty uzupełniające. I w tym przepisie następuje odwołanie do art. 31 ustęp 2a ustawy o Sądzie Najwyższym, który ma określać, jakie to mają być te dokumenty. Problem polega na tym, że kiedy zajrzymy do ustawy i spojrzymy kilka stron wcześniej, to w artykule w ustawie o Sądzie Najwyższym, którą Sejm przyjął, a nad którą państwo debatują, nie ma art. 31 ustęp 2a. Jest art. 31 ustęp 3a, czyli jest to ewidentny błąd legislacyjny".

Reklama

Ast: Nie ma potrzeby przeprowadzania kolejnej nowelizacji

Ast, który w trakcie sejmowych prac nad ustawą był przedstawicielem projektodawców, odnosząc się w rozmowie z PAP do zarzutów opozycji, stwierdził, że zapisy ustawy powinni sprawdzić legislatorzy. "Myślę, że to dla samej procedury wyłonienia kandydatów nie ma jakoś znaczenia" - zaznaczył jednocześnie poseł PiS.

"Najwyżej (kandydaci) nie będą mogli dołączyć tych dokumentów, o których w ustawie jest mowa" - dodał Ast.

Według Asta na obecnym etapie nie ma potrzeby przeprowadzania kolejnej nowelizacji. "Jeśli rzeczywiście jest tak, że nie będzie podstawy prawnej do załączenia określonych dokumentów, to po prostu w gruncie rzeczy chodzi o to przede wszystkim, żeby byli zgłoszeni kandydaci, żeby można było wyłonić I prezesa SN i rzeczywiście, żeby Zgromadzenie Ogólne sędziów mogło wskazać kandydatów" - podkreślił poseł PiS.

Odnosząc się do kwestii zwołania Zgromadzenia Ogólnego, Ast stwierdził, że na obecnym etapie "jest osoba wyznaczona do pełnienia obowiązków I prezesa SN". "Jak rozumiem ta osoba pełniąca obecnie funkcję I prezesa SN, powinna zwołać Zgromadzenie Ogólne" - mówił Ast.

Ustawa o Sądzie Najwyższym i protest Gersdorf

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu, w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni jednak dalej pełnić funkcję, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, złożyli stosowne oświadczenie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN. Prezydent, przed wyrażeniem zgody na dalsze zajmowanie stanowiska, zasięga opinii KRS. Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia, argumentując, że jej kadencja jest określona wprost w konstytucji.

Według polityków PiS oraz prezydenta Gersdorf jest obecnie sędzią w stanie spoczynku, natomiast sama Gersdorf podtrzymuje, że na mocy zapisów konstytucji wciąż pozostaje I prezes. Gersdorf wyznaczyła również sędziego Jerzego Iwulskiego jako pełniącego obowiązki I prezesa, w czasie kiedy ona nie będzie mogła np. z powodu urlopu pełnić tych obowiązków. Według komunikatu Kancelarii Prezydenta, sędzia Iwulski od 4 lipca - z mocy ustawy, a nie decyzji I prezesa SN - kieruje pracami Sądu Najwyższego.

Nowela ustaw sądowych

Nowela ustaw m.in. o SN i KRS przewiduje m.in., że Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN będzie wybierało i przedstawiało prezydentowi kandydatów na I prezesa SN niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 liczby stanowisk sędziów SN, a nie - tak jak obecnie głosi przepis - dopiero, gdy obsadzone są niemal wszystkie stanowiska.

Pod koniec czerwca br. w Monitorze Polskim opublikowane zostało obwieszczenie prezydenta Andrzeja Dudy o wolnych stanowiskach sędziego w Sądzie Najwyższym. Zgodnie z obwieszczeniem, do objęcia są łącznie 44 wakaty sędziowskie. W obwieszczeniu wskazano, że do objęcia przewidzianych jest siedem wolnych stanowisk w Izbie Cywilnej SN. W Izbie karnej SN wolne jest jedno stanowisko. W Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych przewidziano 20 stanowisk do obsadzenia, a w Izbie dyscyplinarnej 16 stanowisk.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy