Areszt dla "Wielkiego Bu". Jest decyzja sądu
Sąd zdecydował ws. dalszego aresztu dla Patryka M. znanego jako "Wielki Bu". Mężczyzna, który dzień wcześniej był przesłuchiwany w prokuraturze, pozostanie tam do 4 lutego 2026 r. 34-latek podejrzewany jest m.in. o udział w organizowanej grupie przestępczej zajmującej się przemytem i handlem narkotykami.

W skrócie
- Sąd zdecydował o przedłużeniu aresztu dla Patryka M., znanego jako "Wielki Bu", podejrzanego o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i handel narkotykami.
- Obrona kwestionuje winę Patryka M., wskazując, że zarzuty opierają się na zeznaniach osób powiązanych z przestępczością.
- 34-latek został zatrzymany na lotnisku w Hamburgu i przetransportowany do Polski, gdzie przebywa w areszcie śledczym.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Informację o areszcie dla Patryka M. pseudonim "Wieli Bu" przekazała rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie Marta Śmiech.
- Sąd w Lublinie utrzymał stosowanie wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie, jak również orzekł o dalszym stosowaniu tego środka, określając jego trwanie do 4 lutego 2026 roku. Tym samym Sąd Rejonowy uwzględnił w całości wniosek prokuratora - stwierdziła.
- W uzasadnieniu decyzji, w pierwszej kolejności, sąd wskazał, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że podejrzany dopuścił się zarzucanych mu czynów (...) Przy czym sąd podniósł, że nie rozstrzyga ostatecznie kwestii związanej z winą, bądź niewinnością - dodała.
Patryk M. w areszcie. Obrońca skomentował wyrok
Głos w sprawie decyzji zabrał także jeden z obrońców "Wielkiego Bu" mec. Łukasz Isenko.
- Sąd niestety nie podzielił argumentów obrony i na chwilę obecną utrzymał stosowanie tymczasowego aresztu względem podejrzanego oraz przedłużył na dalszy okres oznaczony do 4 lutego przyszłego roku - mówił, dodając, że według sądu "podejrzany ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości, co oczywiście stoi w opozycji, co obrona dotychczas twierdziła i nadal twierdzi".
- Kwestionujemy sprawstwo podejrzanego. Materiał dowodowy jest tak skonstruowany, że te zarzuty opierają się na pomówieniach dwóch osób, które całe życie wchodziły w konflikt z prawem i w pewnym momencie zdecydowały się na współpracę z organami ścigania celem uzyskania konkretnych korzyści procesowych. Prokurator uważa, że te osoby są wiarygodne. My stoimy na odmiennym stanowisku - wyjaśnił mecenas.
Wcześniej w wydanym komunikacie prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z działu prasowego Prokuratury Krajowej przekazała, że po przedstawieniu zarzutów i przesłuchaniu podejrzanego, "prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o utrzymanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania i dalsze jego stosowanie do dnia 4 lutego 2026 roku".
Sprawa "Wielkiego Bu". Patryk M. usłyszał zarzuty
W czwartek Patryk M. został doprowadzony do lubelskiego wydziału Prokuratury Krajowej, gdzie prowadzone jest śledztwo w jego sprawie. Po kilkudziesięciu minutach poinformowano o zakończeniu przesłuchania.
Obrońcy "Wielkiego Bu" Krzysztof Ways i Łukasz Isenko ogłosili przedstawicielom mediów, że ich klient usłyszał zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała zajmować się handlem i wprowadzaniem do obrotu narkotyków oraz zarzut kradzieży.
- Nasz klient nie tylko się nie przyznaje, ale kwestionuje fakt, że takie sytuacje, które zostały opisane w zarzutach, w ogóle nie miały miejsc. Mam nadzieję, że w trakcie postępowania zostanie to wyjaśnione, a on finalnie oczyszczony ze stawianych mu zarzutów - mówił jeden z obrońców.
Zatrzymanie Patryka M. ps. Wielki Bu
34-latek znany między innymi z udziałów w galach Freak Fightowych został zatrzymany 12 września na lotnisku w Hamburgu, skąd planował udać się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
6 listopada strona niemiecka zdecydowała o przekazaniu go do Polski. Mężczyzna niedługo później został przetransportowany do naszego kraju i umieszczony w Areszcie Śledczym w Szczecinie.















