Andrzej Poczobut uwolniony. Kim jest były więzień Łukaszenki?
Andrzej Poczobut został wypuszczony z białoruskiego więzienia po ponad pięciu latach. To m.in. polsko-białoruski dziennikarz dziennikarz, publicysta, a także działacz polskiej mniejszości. Przedstawiamy sylwetkę niezłomnego opozycjonisty.

Andrzej Poczobut to polsko-białoruski dziennikarz i publicysta. Urodził się 16 kwietnia 1973 roku w Brzostowicy Wielkiej na Białorusi. Ukończył prawo na Grodzieńskim Uniwersytecie Państwowym im. Janki Kupały. Na przełomie wieków wykładał na Grodzieńskim Państwowym Koledżu Politechnicznym oraz w technikum prawa i biznesu. Następnie zajął się działalnością dziennikarską.
Współpracował m.in. z "Gazetą Wyborczą" oraz TVP Polonia. Jest również działaczem mniejszości polskiej i opozycji na Białorusi, jako członek zarządu zdelegalizowanego przez reżim Aleksandra Łukaszenki Związku Polaków na Białorusi.
Andrzej Poczobut uwolniony. Kim jest były białoruski więzień?
Dziennikarz od 25 marca 2021 przebywał w areszcie w Grodnie. Marek Zaniewski ze Związku Polaków na Białorusi wskazuje, że ośrodek ten jest owiany szczególnie złą sławą. - Panują tam bardzo surowe warunki, to jeden z najcięższych aresztów w całej Białorusi. Tam warunki są naprawdę bardzo złe - mówił w rozmowie z Interią.
Tego samego dnia aresztowane zostały również:
- Irena Biernacka
- i Maria Tiszkowska ze Związku,
- a także Anna Paniszewa, działaczka mniejszości z Brześcia.
Borys została w marcu 2022 r. wypuszczona z aresztu, lecz wciąż jest objęta sprawą karną, a jej status nie jest jasny.
Biernacka, Tiszkowska i Paniszewa zdołały w ubiegłym roku opuścić Białoruś dzięki staraniom polskich władz. Nie mają jednak możliwości powrotu do kraju, którego są obywatelkami.
Za co został uwięziony Andrzej Poczobut?
Andrzej Poczobut oskarżony był natomiast z dwóch artykułów kodeksu karnego Białorusi. Chodzi o:
- "wzniecanie nienawiści"
- oraz wzywanie do sankcji i działań na szkodę Białorusi.
Najwyższy wymiar kary w obu przypadkach to 12 lat pozbawienia wolności. W październiku 2022 roku został przez władze wpisany na białoruską listę "osób zaangażowanych w działalność terrorystyczną".

Za kratami Andrzej Poczobut siedział trzykrotnie. Pierwszy raz aresztowano go w kwietniu 2011 roku za zniesławienie Alaksandra Łukaszenki. Rok później znów trafił do aresztu na krótko. Wyszedł po dziewięciu dniach. W areszcie prawdopodobnie zakażono go koronawirusem, jak również przetrzymywano w celi dla skazanych na śmierć.
Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego, a polskie władze domagały się jego uwolnienia i oczyszczenia go z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów.
Polskie MSZ oficjalnie potępiło działania białoruskich władz, podkreślając, że proces Poczobuta to "kolejny przejaw instrumentalnego wykorzystywania wymiaru sprawiedliwości wbrew wszelkim standardom demokratycznym oraz jeden z elementów antypolskiej kampanii prowadzonej przez władze Białorusi".
Poczobut opuścił więzienie i powrócił do Polski 28 kwietnia 2026. Poinformował o tym w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.















