Andrzej Duda o relacjach z Karolem Nawrockim. "Czasem dzwoni"
- Jest bardzo miło, ponieważ pan prezydent czasem dzwoni tak po prostu, żeby zapytać, co u mnie słychać - wyznał w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim były prezydent Andrzej Duda. Dodał też, że zdarza mu się doradzać Karolowi Nawrockiemu, gdy ten o to poprosi. Duda odniósł się też do potencjalnego rozłamu w PiS, twierdząc, że "dwa lata przed wyborami można wszystko".

W skrócie
- Andrzej Duda wyznał, że Karol Nawrocki kontaktuje się z nim i prosi o rady, ale podkreślił, że decyzje podejmuje obecny prezydent.
- Duda skomentował napięte relacje na linii prezydent-rząd i stwierdził, że przedstawiciele rządu powinni lepiej zabiegać o dobre kontakty z głową państwa.
- Były prezydent ocenił sytuację w PiS, uspokajając, że obecne konflikty nie doprowadzą do rozłamu w partii.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W programie "Gość Radia ZET" Bogdan Rymanowski zapytał Andrzeja Dudę o spotkania z Karolem Nawrockim. Były prezydent przyznał, że rozmawia z obecną głową państwa.
- Pan prezydent czasem dzwoni tak po prostu. (...) To jest bardzo ujmujące - powiedział Duda, uśmiechając się do prowadzącego.
Dopytywany, czy właśnie wtedy doradza Nawrockiemu, były prezydent stwierdził, że i to się zdarza, ale ostatecznie decyzja w sprawie poruszanych problemów nie zależy od niego.
- To są sprawy między nami, proszę wybaczyć. Pyta mnie czasem o różne kwestie, na zasadzie takiej, żeby się zorientować, ale traktuje mnie jak każdego innego doradcę. (…) Doradcy są po to, żeby ich wysłuchać, a później prezydent decyduje sam - stwierdził Duda.
Andrzej Duda o konflikcie prezydenta z rządem
Duda odniósł się także do uwagi, że według Donalda Tuska jego relacje z rządem były lepsze niż te, które obecnie posiada Nawrocki. - To może premier tak mówi. Jeżeli narzekają przedstawiciele obozu rządzącego na to, że mają zły kontakt z prezydentem, to niech się starają bardziej - powiedział gość Radia Zet.
- Jest Nawrocki, Dudy ni ma, sorry, taki mamy klimat - wyrecytował były prezydent. Dodał, że jeśli chodzi o uwagi, iż Karol Nawrocki wetuje więcej ustaw, to z pewnością ma ku temu powody.
- A może wydawało się też obozowi Donalda Tuska, że przetrzymają sobie ustawy, bo przyjdzie nowy prezydent. (...) Może rzucili ustawy, które trzymali w szufladach, bo myśleli, że może prezydent Duda się na nie nie zgodzi - ocenił.
Według szefa Gabinetu Prezydenta RP Pawła Szefernakera w piątek ma dojść do spotkania Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem. Jeszcze w grudniu premier wskazywał potrzebę rozmowy w sprawie ustalenia stanowiska i współpracy Polski na arenie międzynarodowej, podkreślając, że trzeba to zrobić ponad podziałami.
Czy PiS czeka rozłam? Duda: Na dwa lata przed wyborami można wszystko
Duda został także zapytany o sprawy partii Jarosława Kaczyńskiego. PiS, mimo że od miesięcy zajmuje drugie miejsce w sondażach poparcia, wskazywane jest jako formacja z problemem przywództwa.
- Na dwa lata przed wyborami można wszystko. Można się kłócić, mieć niskie notowania. (...) Jeżeli załatwiać spory wewnątrz ugrupowania, kłócić się publicznie, to teraz - uspokajał Andrzej Duda.
Pytany, czy może dojść do rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości, były prezydent wyraził się sceptycznie. - Ja nie sądzę, że może dojść do jakiegokolwiek rozłamu w PiS. (...) Prawda jest taka, że PiS, w znaczeniu komponentu ludzkiego, jest bardzo doświadczone. Próba choćby Ziobry, który musiał pójść do Canossy, na kolanach prosząc Jarosława Kaczyńskiego z powrotem o przyjęcie pod skrzydła - stwierdził Duda.












