Ambasador ostrzegł Grzegorza Brauna. "Ameryka i prezydent USA nie zapomną"
"Ameryka i prezydent USA nie zapomną, kto jest ich przyjacielem. I co ważniejsze - nie zapomną, kto nie jest" - tak ambasador USA w Polsce skomentował informację, że Grzegorz Braun złożył wpis w księdze kondolencyjnej wystawionej w irańskiej ambasadzie po śmierci Alego Chameneiego. W sobotę lider Konfederacji Korony Polskiej umieścił w księdze "dwustronicowy, szczery wpis".

W skrócie
- Ambasador USA Tom Rose skrytykował Grzegorza Brauna za wizytę w irańskiej ambasadzie i wpis w księdze kondolencyjnej po śmierci Alego Chameneiego.
- Grzegorz Braun określił działania USA jako "haniebne, tchórzliwe i podstępne" oraz zakończył swój wpis hasłem "Teheran-Warszawa – wspólna sprawa!".
- Były wicepremier Jacek Sasin oraz ambasador USA negatywnie ocenili działania środowiska Grzegorza Brauna w kontekście wsparcia dla Iranu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose skrytykował lidera Konfederacji Korony Polskiej w związku z jego wizytą w ambasadzie Iranu.
"Ameryka i prezydent USA nie zapomną, kto jest ich przyjacielem. I co ważniejsze - nie zapomną, kto nie jest" - przekazał Rose za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Tom Rose skrytykował Grzegorza Brauna. Polityk odwiedził w sobotę irańską ambasadę
W sobotę Konfederacja Korony Polskiej poinformowała, że Grzegorz Braun złożył wizytę w ambasadzie Iranu w Warszawie. Polityk miał pozostawić "dwustronicowy, szczery wpis" w księdze kondolencyjnej wystawionej w irańskiej ambasadzie po śmierci Alego Chameneiego. Najwyższy przywódca Iranu został zabity w amerykańskim ataku.
Po wizycie w ambasadzie Braun zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym określił działania USA mianem "haniebnych, tchórzliwych i podstępnych".
"Mimo wszelkich istotnych odmienności, nasze kraje łączy wiele uniwersalnych zasad, które w stosunkach międzynarodowych zakazują stosowania agresji i morderstwa jako narzędzi rozwiązywania sporów" - przekazał Braun.
"Haniebne, tchórzliwe i podstępne zamordowanie waszego przywódcy wraz z jego najbliższą rodziną stanowi nie tylko akt nikczemnego pogwałcenia tych zasad, ale jest także przejawem upadku cywilizacyjnego i osobistego zdziczenia tych, którzy takiego aktu się dopuścili" - ocenił polityk KKP.
Swój wpis Grzegorz Braun zakończył hasłem "Teheran-Warszawa - wspólna sprawa!".
Braun na celowniku ambasady USA. "Teheran-Warszawa - wspólna sprawa!"
Środowiska Konfederacji Korony Polskiej skrytykował także były wicepremier Jacek Sasin. Poseł Prawa i Sprawiedliwości nazwał "kompletnym oderwaniem od rzeczywistości" wspieranie przez Grzegorza Brauna reżimu w Iranie.
"Dziś w Warszawie protestowały środowiska Grzegorza Brauna w obronie reżimu w Iranie. Tak - w obronie państwa, które prześladuje kobiety, brutalnie tłumi protesty, finansuje terror w regionie, jest sojusznikiem Rosji i prześladuje chrześcijan" - przekazał Sasin w mediach społecznościowych.
"W XXI wieku w Polsce można wyjść na ulicę i protestować przeciwko Zachodowi, a jednocześnie bronić jednego z najbardziej opresyjnych reżimów na świecie" - stwierdził był minister aktywów państwowych.
Grzegorz Braun nie jest pierwszym polskim politykiem, z którym skonfrontował się amerykański ambasador. Na początku lutego Rose ogłosił zerwanie relacji z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym w związku z jego odmową sygnowania nominacji Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla.














