Reklama

Reklama

Akcja Policji w całej Polsce. 34 osoby zatrzymane

Ponad 100 kg dopalaczy zabezpieczyli policjanci i strażnicy graniczni podczas akcji przeprowadzonej na terenie całej Polski. Zatrzymano 34 osoby, w tym lidera grupy - poinformowała Komenda Główna Policji.

Jak poinformował w czwartek Andrzej Browarek z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji, z ustaleń śledztwa wynika, że gang rozprowadzał dopalacze na terenie Polski zarówno za pośrednictwem internetu, jak i w bezpośredniej sprzedaży.

Lider grupy 42-letni mieszkaniec Warszawy "wpadł" podczas transakcji. W jego samochodzie funkcjonariusze zabezpieczyli 1 kilogram dopalaczy i około 200 tys. zł.

W sprawie prowadzone są dwa śledztwa pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu oraz Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. - Każde z tych postępować dotyczy innego składu osobowego i innego okresu - poinformował rzecznik prasowy gdańskiej prokuratury apelacyjnej Mariusz Marciniak.

Reklama

Wyjaśnił, że w gdańskim śledztwie (mającym szerszy zakres niż to prowadzone na południu kraju) zarzuty usłyszało dotąd 19 osób, z czego czterem zarzucono działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, która wprowadziła do obrotu nie mniej niż 237 kg dopalaczy.

Marciniak wyjaśnił, że prokuratura wystąpiła z wnioskiem do sądu o tymczasowy areszt dla wspomnianych czterech osób, a posiedzenie w tej sprawie zaplanowano na piątek. Osobom tym grożą kary do 12 lat więzienia.

Kolejnych 15 osób usłyszało zarzuty "wprowadzania do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji, usiłowania i przygotowywania się do wprowadzania do obrotu tych substancji". Wobec tych osób zastosowano dozór policyjny, zakazy opuszczania kraju i poręczenie majątkowe.

Marciniak wyjaśnił też, że w czasie przeszukań towarzyszących zatrzymaniom (przeszukano w sumie kilkadziesiąt miejsc m.in. na terenie Gdańska, Gdyni, Warszawy, Grudziądza, Kwidzyna, Jastrzębia Zdroju, Krakowa, Żywca i Giżycka) zabezpieczono ponad 106 kg dopalaczy oraz 80 litrów substancji psychotropowych, z których możliwe jest wyprodukowanie m.in. tzw. pigułki gwałtu. Znaleziono także w sumie 460 tys. zł oraz 9,5 tys. euro. Prokuratura zabezpieczyła te pieniądze na poczet grożących kar.

Sprawa wyszła na jaw m.in. dzięki funkcjonariuszom z placówki Straży Granicznej w Zakopanem, którzy rozpracowywali zorganizowaną grupę przestępczą, zajmującą się przemytem oraz wprowadzaniem do obrotu na terenie Polski znacznych ilości dopalaczy i ich substytutów. Na trop grupy funkcjonariusze wpadli kilka miesięcy temu, dzięki zatrzymaniom osób mających powiązania z grupą. Okazało się, że gangiem zajmują się też funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Komendanci: Śląsko-Małopolskiego OSG i Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku powołali zespół, który miał rozpracować grupę.

Browarek zaznaczył że przeszukanie kilkudziesięciu lokali i zatrzymanie 34 osób, było efektem pracy ponad 200 policjantów i strażników granicznych. Dodał, że zatrzymani to osoby w wieku od 18 do 46 lat, a znalezione w użytkowanych przez nich lokalach oraz autach 106 kg dopalaczy, pakowanych było zarówno w kilogramowe paczki, jak i pojedyncze porcje. - Przechowywano je w specjalnie do tego celu wynajętych mieszkaniach i magazynach - wyjaśnił Browarek.

Z kolei Marciniak dodał, że osoby, które sprzedawały dopalacze, kontaktowały się między sobą telefonicznie i mailowo, sprzedaż prowadzona była za pośrednictwem firm kurierskich, a rozliczenia - za pośrednictwem banków. - Osobiste spotkania były ograniczone do minimum, aby ograniczyć ryzyko wpadki - powiedział Marciniak.

Po wejściu w życie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w okresie od 1 lipca do 31 grudnia 2015 roku, policjanci w całej Polsce zabezpieczyli blisko 200 kilogramów zabronionych substancji, zatrzymali ponad 270 osób, którym postawiono ponad 250 zarzutów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy