Afera w Szpitalu Południowym. Ruch rządu, resort zapowiada kontrole
Ministerstwo Zdrowia zleciło przeprowadzenie kontroli na SOR-ach w Szpitalu Południowym i Szpitalu Bródnowskim w Warszawie. Decyzja to pokłosie doniesień o nieprawidłowościach na Oddziale Ratunkowym pierwszej z placówek, którym kierował Dawid Kacprzyk. Niespełna 30-letni lekarz miał dopuścić się szeregu naruszeń.

W skrócie
- Minister zdrowia zlecił kontrolę w SOR Warszawskiego Szpitala Południowego i Szpitala Bródnowskiego, obejmującą ocenę postępowania wobec pacjentów, którzy zmarli na SOR.
- Zakres kontroli rozszerzono o kwestie bezpieczeństwa pacjentów w związku z doniesieniami o nieprawidłowościach oraz zarzutami wobec kierownika SOR, Dawida Kacprzyka.
- W sprawie Szpitala Południowego prokuratura wszczęła dwa śledztwa dotyczące niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz niegospodarności osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie szpitala.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Minister Zdrowia zlecił Wojewodzie Mazowieckiemu oraz Konsultantowi Krajowemu w dziedzinie Medycyny Ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR Warszawskiego Szpitala Południowego sp. z o.o. i SOR Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego sp. z o.o." - czytamy w komunikacie Ministerstwa Zdrowia.
Jak przekazano, kontrola obejmie ocenę prawidłowości całości postępowania personelu medycznego oraz procesu diagnostyczno-terapeutycznego zastosowanego wobec pacjentów, którzy zmarli w trakcie pobytu na SOR.
Warszawa. Kontrola w Szpitalu Południowym i Szpitalu Bródnowskim
"Jednocześnie, w związku z wczorajszymi doniesieniami medialnymi, zakres kontroli prowadzonej przez NFZ został rozszerzony o kwestię bezpieczeństwa pacjentów na SOR" dodano. Działanie ma objąć swoim zasięgiem okres od 1 lipca 2025 r. do 31 maja 2026 r.
Decyzja o kontroli w placówkach to pokłosie medialnych doniesień o nieprawidłowościach w warszawskim Szpitalu Południowym. W zeszłym tygodniu portal Zero ujawnił informacje o kierowniku tamtejszego SOR-u, Dawidzie Kacprzyku.
Niespełna 30-letni lekarz w trakcie specjalizacji, będący jednocześnie radnym warszawskiej dzielnicy Ursus z ramienia Koalicji Obywatelskiej, zarobił tam w zeszłym roku 1,6 miliona złotych.
Medyk wielokrotnie miał oficjalnie pełnić dyżury w placówce, podczas gdy w praktyce przebywał zupełnie gdzie indziej. Na SOR-ze miał funkcjonować także tzw. salonik VIP, gdzie politycy KO byli przyjmowani poza kolejką.
Sprawa Dawida Kacprzyka. Pokłosie doniesień o nieprawidłowościach na SOR-ze
We wtorek w wywiadzie w Kanale Zero były ordynator chirurgii w placówce, Emil Jędrzejewski, opowiadał o nieprawidłowościach na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Według jego relacji ze względu na niekompetencję Kacprzyka miało tam dochodzić nawet do zgonów pacjentów.
Wokół sygnalisty narosło w ostatnim czasie jednak wiele wątpliwości. "Gazeta Wyborcza" informowała, że lekarz jest obecnie w sporze z byłym pracodawcą o 531 tysięcy złotych, ma być ponadto, jak donosił Onet, zamieszany w sprawę handlu dyplomami MBA.
Od jego relacji odciął się obecny ordynator chirurgii, zapewniający, że do tego typu naruszeń nie dochodziło, a pełnomocnik Dawida Kacprzyka, mecenas Jacek Dubois, zapowiedział pozew przeciwko Jędrzejewskiemu.
W sprawie Szpitala Południowego prokuratura podjęła dwa odrębne śledztwa. Pierwsze z nich dotyczy niekorzystnego rozporządzenia mieniem, drugie, o szerszym zakresie, niegospodarności osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie szpitala.











