Afera w Szpitalu Południowym. Gawryluk: To jest skandaliczne
- To jest skandal, że prokuratura nie zajęła się zdjęciami z prosektorium warszawskiego Szpitala Południowego, publikowanymi w internecie - stwierdziła Dorota Gawryluk w programie "Kalejdoskop Wydarzeń" w Polsat News.

W skrócie
- Dorota Gawryluk nazwała skandalem brak reakcji prokuratury na publikację zdjęć z prosektorium Szpitala Południowego w internecie.
- Koordynator prosektorium Szpitala Południowego miał namawiać rodziny zmarłych do współpracy z jedną firmą pogrzebową oraz publikować w internecie zdjęcia zwłok.
- W wyniku afery doszło do dymisji w warszawskim ratuszu, a prezydent Warszawy zapowiedział wycofanie polityków z miejskich spółek.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W ostatnich dniach ujawniono informacje o nieprawidłowościach, do jakich miało dochodzić w prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie.
Jego koordynator miał m.in. namawiać rodziny zmarłych do współpracy z jedną konkretną firmą pogrzebową, a także publikować w internecie zdjęcia zwłok.
Afera w Szpitalu Południowym. Gawryluk: Skandal
- To też jest dla mnie profanacja. Była zgoda rodzin osób, które były pokazywane na tych zdjęciach? Nie sądzę - stwierdziła Dorota Gawryluk w programie "Kalejdoskop Wydarzeń" w Polsat News.
- Prokuratura jednak stwierdziła, że nie ma się czym przejmować i nie będzie śledztwa w sprawie tych zdjęć. To jest skandaliczne, że prokuratura uznała, że w ten sposób można się było uczyć. Czy my chcielibyśmy, żeby na zwłokach naszych bliskich ktoś się uczył publicznie w internecie? Ja bym chciała wiedzieć w jakim celu to było publikowane i kto czerpał z tego korzyści - dodała.
Z kolei Jan Wróbel stwierdził, że zazwyczaj prokuratura nie jest w stanie badać wszystkich spraw, gdy ktoś udostępnia zdjęcia w internecie, "ponieważ tych zdjęć są miliony, a prokuratorów w Polsce setki". - Ale tutaj akurat można było zrobić wyjątek - stwierdził.
Afera w Szpitalu Południowym. Dymisje w warszawskim ratuszu
Dorota Gawryluk i Jan Wróbel skomentowali również skutki polityczne afery, związanej ze Szpitalem Południowym. - Jednak ktoś za to zapłacił. Zapłacił zarząd, zapłaciły rady nadzorcze tego szpitala i zapłaciły dwie zastępczynie Rafała Trzaskowskiego, o czym poinformował on wczoraj - powiedziała dziennikarka.
- Rafał Trzaskowski jest ostry jak brzytwa. Ostrzejszy niż premier Donald Tusk - dodała.
Odnieśli się również do zapowidzi prezydenta Warszawy o odpolitycznianiu spółek. W piątek Trzaskowski zapowiedział bowiem, "że politycy nie będą zasiadać w żadnych miejskich spółkach, zarządach i radach nadzorczych". - Albo praca dla Warszawy, albo członkostwo w partii - mówił.
- Mogli to powiedzieć dwa lata temu - skomentował zapowiedź Jan Wróbel.












