Reklama

Reklama

Afera w NIK: Jan Bury wygłosił oświadczenie

Staję przed komisją z podniesionym czołem, nie naruszyłem porządku prawnego - oświadczył szef klubu PSL Jan Bury na czwartkowym posiedzeniu komisji regulaminowej i spraw poselskich, która rozpatruje wniosek o uchylenie mu immunitetu.

"Staję przed komisją z podniesionym czołem jako polityk, obywatel i człowiek, który ma świadomość odpowiedzialności osobistej za podejmowane czyny" - powiedział szef klubu ludowców. "Kategorycznie oświadczam, że nie naruszyłem porządku prawnego" - powiedział Bury.

Jak mówił, od ponad trzech lat jest "obiektem inwigilacji i celowo ujawnianych informacji z teoretycznie tajnych śledztw". "Ma to uderzyć we mnie i osoby z mojego środowiska i partii. Próbuje się pozbawić mnie możliwości realnej obrony. Postępowania trwają najpierw niebywale długo, a przed wyborami następuje eskalacja, w jednym jasnym celu - próby wyeliminowania mnie ze sceny politycznej" - mówił polityk PSL.

Reklama

Według niego, ranga zarzutów prokuratury jest "żenująca". W opinii Burego, działania CBA są elementem politycznej gry, zmierzają do zdyskredytowania jego partii i mogą mieć wpływ na wynik wyborów.

Wniosek o uchylenie Buremu immunitetu uzasadniali prokuratorzy z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Ich zdaniem "należy wskazać, iż Jan Bury swoim zachowaniem wyczerpał znamiona podżegania do popełnienia przestępstwa nadużycia władzy".

Prokuratorzy poinformowali posłów z komisji, że w katowickiej prokuraturze, w toku całego śledztwa wykonano ponad tysiąc czynności procesowych, przesłuchano 280 świadków, a 14 osobom przedstawiono łącznie 23 zarzuty, ponadto m.in. dokonano 48 przeszukań.

"Postanowieniem z 3 lipca z uwagi na to, że materiał zgromadzony w wątku dotyczącym NIK okazał się na tyle kompletny, że wskazywał przesłanki do wejścia tego wątku w fazę in personam, wyłączono materiały w tym zakresie z głównego śledztwa i sformułowano m.in. wnioski do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej" - poinformowali.

Prokuratura chce przedstawić Buremu, a także szefowi NIK Krzysztofowi Kwiatkowskiemu zarzuty z art. 231 kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień - co jest zagrożone karą do 3 lat więzienia. W przypadku posła PSL chodzi o zarzuty "nakłaniania wysokich rangą funkcjonariuszy publicznych do niezgodnego z prawem wpływania na wyniki konkursu na stanowiska szefów delegatury NIK w Rzeszowie i wpływania na wyniki kontroli prowadzonej przez NIK w jednej z podkarpackich gmin".

Komisja regulaminowa i spraw poselskich w czwartek rozpatruje wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Buremu i ma zająć stanowisko ws. wniosku o uchylenie immunitetu prezesowi NIK.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy