Afera w Instytucie Pileckiego. Nowa minister odwołuje dyrektora
Prof. Krzysztof Ruchniewicz został odwołany ze stanowiska dyrektora Instytutu Pileckiego - poinformowała szefowa resortu kultury Marta Cienkowska. Decyzja zapadła po zamieszaniu, jakie pojawiło się wokół odwołania byłej dyrektorki niemieckiego oddziału Instytutu. Minister wskazała także następcę na tym stanowisku.

W skrócie
- Minister kultury Marta Cienkowska odwołała prof. Krzysztofa Ruchniewicza ze stanowiska dyrektora Instytutu Pileckiego.
- Decyzja była związana z zamieszaniem wokół odwołania byłej dyrektorki niemieckiego oddziału instytutu. Oficjalne powody odwołania prof. Ruchniewicza dotyczyły polityki m.in. zarządzania i komunikacji.
- Nowym dyrektorem został Karol Madaj, który wcześniej pracował w IPN.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- To, co wydarzyło się w Instytucie Pileckiego mogło skrzywdzić wiele osób i wiem, że kobietom w Polsce nie jest łatwo w sytuacjach zawodowych - stwierdziła w czasie konferencji prasowej minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska.
Prof. Krzysztof Ruchniewicz odwołany. Minister wskazała jego następcę
Podczas prezentowania wyników z postępowania wyjaśniającego w resorcie kultury oraz Instytucie Pileckiego minister przekazała, że podjęła decyzję o "odwołaniu prof. Krzysztofa Ruchniewicza z funkcji dyrektora Instytutu Pileckiego".
- Głównym powodem mojej decyzji jest niedopełnienie obowiązków w zakresie umożliwienia statutowego funkcjonowania Instytutu Pileckiego poprzez wadliwe zamierzenia programowe, wadliwą politykę komunikacyjną i wadliwe decyzje zarządcze - poinformowała.
- Zdecydowałam także, że dyrektorem instytucji zostanie pan Karol Madaj - przekazała Cienkowska. Jak dodała, nowy dyrektor placówki wcześniej pracował w Instytucie Pamięci Narodowej.
- Nowy dyrektor w najbliższych dniach przedstawi swoje decyzje kadrowe i programowe związane z dalszą działalnością Instytutu Pileckiego. Na koniec bardzo chciałbym podziękować mediom, że zainteresowały się tą sprawą - zaznaczyła.
Zamieszanie wokół Instytutu Pileckiego. Wcześniej minister zapowiedziała działania
W ostatnich dniach media informowały o zamieszaniu, jakie pojawiło się wokół Instytutu Pileckiego po odwołaniu Hanny Radziejowskiej, byłej dyrektorki niemieckiego oddziału Instytutu.
Minister Cienkowska zabrała głos w tej sprawie pod koniec sierpnia, pisząc na platformie X, że zarządziła przeprowadzenie postępowania wyjaśniające w resorcie kultury i Instytucie.
Urzędniczka przestała pełnić swoją funkcję po zaalarmowaniu minister Cienkowskiej oraz chargé d'affaires polskiej ambasady w Berlinie o przygotowaniach szefa Instytutu prof. Krzysztofa Ruchniewicza do organizacji seminariów dot. - jak donosiła "Rzeczpospolita" - zwrotu dóbr kultury przez Polskę m.in. na rzecz Niemiec.
Z kolei według ustaleń Wirtualnej Polski była dyrektor niemieckiej placówki informowała resort o nieprawidłowościach w poufnej korespondencji. Za jej pośrednictwem w kierunku Instytutu padały również zarzuty o mobbing. Jak ustalono, urzędniczka na początku kwietnia otrzymała od ministerstwa status sygnalistki.
W czasie piątkowej konferencji prasowej minister Cienkowska przekazała, że urzędniczka "w myśl obowiązujących przepisów nie była sygnalistką i nie mogła tego statusu otrzymać".












