Reklama

Reklama

Afera na UJ. Napisali egzamin ze statystyki pt. "Dobra, zmiana"

"Dobra, zmiana" - to tytuł egzaminu z rachunku prawdopodobieństwa i statystyki, który napisali studenci na Uniwersytecie Jagiellońskim. Test, w którym pojawiły się aluzje do rządów Prawa i Sprawiedliwości, przygotował dr hab. Adam Roman z Instytutu Informatyki i Matematyki UJ.

Jak donosi w sobotnim wydaniu "Dziennik Polski", wykładowca będzie  musiał wytłumaczyć się przed władzami uczelni z upolitycznionych pytań egzaminacyjnych.

Pierwsze z zadań brzmiało: "Z danych historycznych wiadomo, że co dwudziesty e-mail przychodzący na serwer KOD-u to mail z wirusem od PiS-u (tzw. pisowirus). W przypadku nadejścia pisowirusa filtr antyspamowy KODu rozpoznaje go w 90% przypadków. W przypadku nadejścia normalnego, niezawirusowanego maila w 10% przypadków filtr myli się, mówiąc, że nadchodzący mail to pisowirus. Właśnie nadszedł mail, który filtr sklasyfikował jako pisowirus. Jakie jest prawdopodobieństwo, że mail jest rzeczywiście pisowirusem".

Reklama

W innych pytaniach studenci mogli przeczytać o "Beacie, która przestraszyła się Komisji Weneckiej i drukuje każdy nadchodzący wyrok Trybunału Konstytucyjnego","Prokuratorze Generalnym, który skazuje członków opozycji na karę pobytu w ośrodku reedukacyjnym na Nowogrodzkiej w Warszawie" i o telewizji, która codziennie "relacjonuje albo konferencję prasową Antka, albo Radka".

W innym zadaniu wykładowca napisał o Prawdziwych Polskich Patriotach z biało-czerwonej drużyny i Polakach Gorszego Sortu:

"Komitet Polityczny PiS chce przedstawić naukowe podstawy potwierdzające hipotezę, iż Prawdziwi Polscy Patrioci z biało-czerwonej drużyny (PPP) są inteligentniejsi od Polaków Gorszego Sortu (PGS). Badania statystyczne prowadzone w ubiegłym miesiącu pokazały, że średnie IQ w populacji PGS wynosi 100. Ponadto prezes PiS miał wczoraj proroczy sen, w którym Suweren poinformował go, że wariancja IQ w populacji PPP wynosi dokładnie 160 (...)".

Dotychczas nie wpłynęła na egzaminatora żadna skarga. Władze UJ interweniowały jednak w sprawie i zadecydowały o skierowaniu wniosku do rzecznika dyscyplinarnego ds. nauczycieli akademickich "celem wszczęcia postępowania wyjaśniającego".  W uzasadnieniu wskazano "uchybienie godności zawodu nauczyciela akademickiego poprzez naganne sformułowanie treści egzaminu, przygotowanego przez pana dr. hab. Adama Romana".

Reklama

Reklama

Reklama