Adwokat zatrzymany ws. fałszywych alarmów. Sąd dyscyplinarny zdecydował
Warszawski adwokat Maciej Z., zatrzymany w sprawie fałszywych alarmów, został zawieszony w czynnościach na czas trwania aresztu przez Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie - poinformował przewodniczący składu orzekającego w tej sprawie adw. Michał Pratkowski. Grozi mu również wydalenie z zawodu.

W skrócie
- Adwokat Maciej Z. z Warszawy został zatrzymany w związku ze sprawą wysyłania fałszywych alarmów i został zawieszony w czynnościach przez Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie na czas aresztu.
- Wobec Macieja Z. toczy się postępowanie dyscyplinarne, a podczas jego zatrzymania zabezpieczono sprzęt elektroniczny, odznaki, materiały faszystowskie, broń, dokumenty oraz amunicję, w tym 10 pocisków artyleryjskich.
- Mężczyzna usłyszał siedem zarzutów i grozi mu do ośmiu lat więzienia. Jego klientom zostanie wyznaczony zastępca do prowadzenia spraw.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Do czasu, w którym pan mecenas jest tymczasowo aresztowany, nie może wykonywać czynności zawodowych - wyjaśnił przewodniczący na spotkaniu z dziennikarzami po posiedzeniu sądu dyscyplinarnego samorządu adwokackiego. Zaznaczył, że klientom tego adwokata zostanie wyznaczony zastępca do wykonywania czynności.
- To znaczy, że będą oni zaopiekowani - inny adwokat albo z wyboru, albo z urzędu zostanie wyznaczony do spraw - zaznaczył mec. Michał Pratkowski.
Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie zajął się we wtorek sprawą adwokata Macieja Z. Postępowanie w sprawie zatrzymanego w niedzielę prawnika zapowiedziała dziekan warszawskiej Okręgowej Rady Adwokackiej Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska.
- Wniosek o zawieszenie w czynnościach adwokata zatrzymanego w sprawie fałszywych alarmów będzie rozpoznawany w najbliższym czasie - przekazała. Dodała, że adwokatowi grozi wydalenie z zawodu.
Sprawa fałszywych alarmów. Warszawski adwokat zatrzymany
48-letni Maciej Z. zatrudniony w jednej z kancelarii na warszawskiej Saskiej Kępie, został w niedzielę zatrzymany przez funkcjonariuszy warszawskiego wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw we współpracy z Prokuraturą Rejonową Warszawa-Śródmieście.
Mecenas miał przez niemal rok wysyłać do wielu instytucji i organów publicznych zawiadomienia o przygotowaniach do zamachów na ważne osoby w państwie. Z ustaleń śledczych wynika, że informował między innymi o domniemanych atakach na I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską, wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego czy prezydenta Karola Nawrockiego.
W trakcie składania zawiadomień mężczyzna miał podszywać się m.in. pod jednego z byłych wiceministrów MSWiA, stołecznego prokuratora wywodzącego się ze środowiska Prawa i Sprawiedliwości, czy funkcjonariuszy CBA.
Podczas zatrzymania Macieja Z. funkcjonariusze zabezpieczyli laptopy, pendrive'y, karty pamięci, telefony komórkowe, odznaki służb, a także materiały faszystowskie, broń, dokumenty i amunicję. W samochodzie 48-latka znaleziono 10 pocisków artyleryjskich.
Adwokat trafił do aresztu, w którym spędzi najbliższe trzy miesiące. Usłyszał siedem zarzutów. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.












