Reklama

Reklama

Adrian Zandberg: Psi obowiązek rządu

- Mój apel do wszystkich tych, którzy zastanawiają się, co robić w poniedziałek: zachowujmy się odpowiedzialnie i rozsądnie, myślmy o zdrowiu innych ludzi - powiedział w "Graffiti" jeden z liderów Lewicy Razem Adrian Zandberg pytany o zapowiadany protest przedsiębiorców. Zaapelował również do rządzących, których - jak powiedział - "psim obowiązkiem" jest pomoc tym, którzy tracą źródło dochodu.

Wielu przedsiębiorców z Podhala, w tym kwaterodawcy i gestorzy stacji narciarskich, zamierza otworzyć swoje działalności po 17 stycznia, bez względu na ewentualne dalsze obostrzenia. W tym celu powstała inicjatywa Góralskie Veto, która zrzeszyła kilkuset przedsiębiorców.

Również niektórzy przedsiębiorcy m.in. z woj. śląskiego deklarują, że mimo wprowadzonych przez rząd ograniczeń, otworzą swoje lokale i w najbliższych dniach wznowią działalność. Musimy ratować to, co tworzyliśmy przez tyle lat - argumentują.

Adrian Zandberg (Lewica Razem) pytany przez Marcina Fijołka w programie Polsat News "Graffiti" o zapowiadany protest odpowiedział, że chciałby, aby wszyscy zachowywali się w sposób odpowiedzialny. - Do tej odpowiedzialności wzywam i rządzących i tych, którzy często czują się w bardzo niekomfortowej sytuacji. Myślę, że musimy być świadomi, w jakiej sytuacji się znajdujemy - powiedział.

Reklama

Polityk Lewicy zaapelował do przedsiębiorców, aby ci w poniedziałek zachowywali się odpowiedzialnie i rozsądnie i myśleli o zdrowiu innych ludzi. Podkreślił przy tym, że pomoc rządu bywa "nieudolna". Zaapelował tym samym do rządzących, by ci "wzięli się do roboty", ponieważ wielu przedsiębiorców nie doczekało się dotąd zapowiadanej pomocy.

- Psim obowiązkiem rządu, w chwili kiedy wprowadza zaostrzenia, jest zadbanie o ludzi, którzy tracą źródło dochodu - powiedział.

Jak stwierdził, drogą do porozumienia "nie jest na pewno kuriozalny protest nieszczęsnego pana w góralskim kapeluszu, który wygłasza szalone teorie z pogranicza teorii spiskowych".


Zakup szczepionek poza systemem UE?

Adrian Zandberg był pytany o to, jak zwiększyć tempo dokonywanych w Polsce szczepień przeciwko COVID-19.

- Widzimy, że to podejście do unijnych zasad zaopatrywania się w szczepionkę okazało się dosyć zróżnicowane w krajach UE. Chciałbym, żebyśmy zadbali o możliwie szybkie tempo szczepień i dowiedzieli się, co się stało, jeśli chodzi o zamówione szczepionki Moderny - powiedział.

Jak podkreślił, zaopatrywanie się w preparaty powinno być jawne, jasne i transparentne. 

Pytany, czy Polska powinna szukać furtek poza systemem UE, odpowiedział: - Powinniśmy szukać wszystkich możliwości, które pozwolą na to, żeby przyspieszyć akcję szczepień.

Zandberg ocenił jednak, że proces logistyki szczepień jest niedopracowany.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy