Reklama

Reklama

17-latka otarła się o śmierć. Pijani nieletni to nie rzadkość

Wypiła całą butelkę wódki i ma szczęście, że żyje. Siedemnastolatka miała w organizmie prawie 5 promili alkoholu. Już doszła do siebie, ale teraz przejdzie badanie psychiatryczne. Kompletnie pijani nieletni to wcale nie jest rzadkość. Ich ratowanie w szpitalu też nie.

Lekarze twierdzą, że pacjentki w takim stanie jeszcze nie mieli. 17-latka w bardzo szybkim tempie wypiła całą butelkę wódki - dokładnie 0,7 litra.

Do szpitala w Szczecinie  przywiozło ją pogotowie, wezwane przez matkę. Badania wykazały, że stężenie alkoholu w organizmie przekroczyło śmiertelną dawkę. Z nastolatką nie było żadnego kontaktu. Na szczęście udało się ja uratować. 

Jak twierdzą lekarze, przypadki pijanych nieletnich, którzy trafiają do szpitala nie należą do rzadkości. Dlaczego tak młodzi ludzie sięgają po alkohol? Za mało wiedzą o dramatycznych skutkach picia czy za daleko sięgają po wrażenia?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne