"The New York Times". Donald Trump szuka magicznego sposobu na wygranie z Iranem
Prezydent USA Donald Trump zdaje się wierzyć, że wystarczy jeden ruch, by zakończyć wojnę z Iranem. Tymczasem zdaniem rozmówców "The New York Times" Iran może wytrzymać presję znacznie dłużej, niż Stany Zjednoczone są gotowe ją nakładać.

Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. W naszym cotygodniowym, piątkowym cyklu "Interia bliżej świata" publikujemy najciekawsze teksty najważniejszych zagranicznych gazet. Założony w 1851 r. "The New York Times" to jeden z najbardziej opiniotwórczych dzienników na świecie. Jego redakcja od lat relacjonuje i komentuje najważniejsze wydarzenia na świecie z takich obszarów jak: polityka, gospodarka, nauka i kultura. Dziennikarze "The New York Times" zdobyli ponad 140 nagród Pulitzera.
Prezydent Donald Trump szuka magicznego sposobu na wygranie wojny w Iranie.
Najpierw były ataki powietrzne w czerwcu ubiegłego roku, które, jak twierdził, "zniszczyły" irański program nuklearny. Następnie przyszła intensywna kampania powietrzna w lutym przeprowadzona wraz z Izraelem, która, jak twierdził, miała doprowadzić do zmiany reżimu i wywołania powstania ludowego. Następnie postawił na blokadę w celu położenia kresu irańskiej dominacji w cieśninie Ormuz.
Teraz ponownie chcąc przełamać irańską kontrolę nad cieśniną, Trump ogłosił bez podania szczegółów nowy plan mający na celu przeprowadzanie przez nią uwięzionych statków. Iran odpowiedział pociskami i dronami, a biorąc pod uwagę ryzyko, większość tankowców raczej nie zdecyduje się na przepłynięcie cieśniny.
Taktyka Trumpa wobec Iranu jest wadliwa
Przekonanie Trumpa, że ta taktyka doprowadzi do kapitulacji Iranu, jest głęboko wadliwa - twierdzą urzędnicy i analitycy.
Według nich opiera się ona na błędnym rozumieniu strategii Iranu, psychologii i zdolności do adaptacji. Irański rząd uważa, że ma mocniejsze karty i jest w stanie wytrzymać presję ekonomiczną, tak jak to robił w przeszłości, dłużej, niż Trump będzie w stanie znosić wzrost cen energii, do których prowadzi wstrzymanie ruchu przez cieśninę.

Jeśli już, to stanowisko Iranu się zaostrzyło. Jednak taktyka Trumpa nigdy nie uległa zmianie.
- Za każdym razem, gdy presja nie przynosiła przewidywanych rezultatów, szukał nowego narzędzia przymusu, który według niego miał w magiczny sposób zapewnić zwycięstwo - twierdzi Ali Vaez, dyrektor projektu ds. Iranu w Międzynarodowej Grupie Kryzysowej. - Zawsze wierzy, że wystarczy jeden drobny ruch - dodaje.
Presja może działać z czasem, "ale presja bez dostępnych opcji jest bezcelowa" - mówi Vaez.
- Trump nie rozumie, że dopóki nie da Iranowi sposobu na wyjście z konfliktu z twarzą, czyli porozumienia teoretycznie korzystnego dla obu stron zamiast kapitulacji, dopóty nie będzie pokoju - twierdzi.
Iran i "największa presja w historii"
Eksperci uważają, że czas nie gra na korzyść Trumpa.
Stany Zjednoczone "z pewnością mogą zadać większe szkody irańskiej gospodarce, ale przetrwała ona już największą presję w historii, która nie doprowadziła do upadku reżimu, ani do rozsądniejszych działań" - twierdzi Suzanne Maloney, specjalistka od Iranu i dyrektor programu ds. polityki zagranicznej w Brookings Institution.
Iran jest państwem na tyle autorytarnym, że nie istnieją ruchy wewnętrzne, które mogą zmusić go do kompromisu - twierdzi. Reżim codziennie przeprowadza egzekucje protestujących. Trump również wydaje się niezainteresowany kompromisem, pomimo gospodarczego bólu, jaki wyrządzają wysokie ceny energii.
Maloney twierdzi, że "jest sceptyczna, czy blokada przyniesie sukces w okresie potrzebnym światowej gospodarce i Trumpowi przed jesiennymi wyborami do Kongresu".
Trump wskazuje na "gierki" Iranu
Donald Trump przekazał dziennikarzom w Waszyngtonie, że amerykańska blokada cieśniny Ormuz jest "niesamowita" i "nikt jej nie przełamie".
Powtórzył również, że "Iran chce zawrzeć porozumienie", ale jego przywódcy "grają w gierki", najpierw rozmawiając z nim, a następnie mówiąc w telewizji, że nie rozmawiali.

Konflikt jest próbą sił między Iranem a USA. Obie strony mają ograniczoną wiedzę na temat działań przeciwnika, bowiem rzadko kiedy spotykają się w tym samym pomieszczeniu - twierdzi Sanam Vakil, dyrektor programu ds. Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w Chatham House. - Kulturowo mają bardzo odmienne podejście do zawierania porozumień i nie słuchają się nawzajem - twierdzi.
- Myślę, że prezydent Trump nie do końca rozumie, co kieruje Irańczykami. Nie podejmują oni decyzji w oparciu o ich PKB, bo gdyby tak było, to zawarliby porozumienie już lata temu - mówi.
Irański przemysł naftowy pozostaje niezagrożony
Chociaż stawka gospodarcza jest dla Iranu wysoka, to Trump zdaje się kalkulować, jak bardzo jest ona poważna. Wydaje się zakładać, że irańskie zdolności magazynowania wydobywanej ropy bez jej eksportu niedługo się wyczerpią, co zmusi Iran do poważnych ustępstw.
- Jeśli nie będą sprzedawać swojej ropy, cała ich infrastruktura naftowa eksploduje - stwierdził Trump pod koniec kwietnia. - Twierdzą, że do tego momentu pozostały im około trzy dni - dodał.
To była oczywista przesada. Część ekspertów się z tym nie zgadza, ale niektórzy uważają, że Iran ma jeszcze przynajmniej kilka tygodni, zanim będzie musiał przestać wydobywać ropę. Kraj, który w kwietniu eksportował ok. 1,81 mln baryłek dziennie, może ograniczyć produkcję i jednocześnie składować ropę w pustych lub starszych tankowcach, z których każdy może pomieścić 2 mln baryłek oraz wysyłać część ropy drogą lądową lub kolejową do Pakistanu.
Podczas pierwszej kadencji Trumpa Iran ograniczył produkcję do ok. 200 tys. baryłek dziennie bez znaczącej straty dla swojej infrastruktury naftowej.

- Iran nie jest nawet blisko zamykania swoich punktów wydobycia - twierdzi Brett Erickson z Obsidian Risk Advisors. Sankcje i blokada przyniosą pewne efekty, ale "nie ma realnego scenariusza, w którym przyniosłyby one oczekiwany rezultat w rozsądnym terminie" dla Trumpa - mówi i dodaje, że jest to jeden z powodów, dla których prezydent obecnie próbuje wprowadzić nowy plan mający na celu przełamanie irańskiej blokady.
Nawet gdyby wojna skończyła się dzisiaj, to "minęłoby wiele miesięcy, zanim wszystko wróci do normy" - twierdzi Erickson.
Tym razem presja gospodarcza może nie wystarczyć
W przeszłości silne amerykańskie i międzynarodowe sankcje na irańską gospodarkę i przemysł naftowy ostatecznie prowadziły do negocjacji. Lata rozmów doprowadziły w 2015 do porozumienia nuklearnego z Iranem, w ramach którego zgodził się on na ścisłe ograniczenie programu wzbogacania nuklearnego na ponad dekadę w zamian za zniesienie większości ciężkich sankcji gospodarczych.
Iran trzymał się umowy. Jednak Trump podczas pierwszej kadencji zrezygnował z porozumienia w 2018 i ponownie nałożył potężne sankcje gospodarcze w ramach polityki "maksymalnej presji", która miała na celu zmusić Iran do negocjacji bardziej restrykcyjnego porozumienia. Pomimo poważnych trudności gospodarczych i decyzji Iranu o drastycznym ograniczeniu produkcji ropy do nowego porozumienia nie doszło.
Rok później po tym, jak europejskim sygnatariuszom porozumienia nie udało się obejść amerykańskich sankcji, Iran zaczął przekraczać limity wzbogacania.
Od tego czasu Iran wyprodukował wystarczającą ilość wzbogaconego uranu odpowiedniej jakości, by móc zbudować około 10 pocisków nuklearnych, gdyby się na to zdecydował. Zasoby składające się z ok. 440 kg wzbogaconego uranu zdają się nietknięte, a Iran obecnie odmawia jakichkolwiek negocjacji dotyczących swojego programu nuklearnego do czasu zakończenia "wrogich działań" i otrzymania gwarancji, że nie zostaną one wznowione.
Ciche rozmowy z Amerykanami trwają, a reżim postrzega moment impasu jako szansę na rozwiązanie długoletniego konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi. Jednak to coś innego niż uleganie przymusowi.
Iran chętnie zawarłby porozumienie, ale jego przywódcy uważają, że poddanie się presji jedynie zachęci do nakładania jej jeszcze mocniej w przyszłości - twierdzi Vaez. Iran chce więc utrzymać kontrolę nad cieśniną i otrzymać pieniądze na odbudowę, ponieważ nie wierzą żadnemu amerykańskiemu prezydentowi, że zniesie on sankcje.
- Nie chcą przetrwać gorącej wojny, by potem ugrzęznąć w lodowatym pokoju - dodaje.
Autorka: Steven Erlanger
Artykuł został w oryginale opublikowany na łamach "The New York Times".
© 2026 The New York Times Company
Tłumaczenie: Krzysztof Ryncarz










