"The Economist": To nie jest kraj dla starych ludzi? Wręcz przeciwnie

Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Joe Biden, Donald Trump, Kay Granger, Dianne Feinstein i Chuck Grassley na tle amerykańskiej flagi i budynku Kongresu.
Stanami Zjednoczonymi od lat rządzą politycy w podeszłym wieku, którzy mają już niewiele do stracenia - podkreślają młodzi AmerykanieFinn Gomez / Bill Clark / CQ-Roll Call, Inc / AP Photo / J. Scott Applewhite /Alex Brandon / Stephanie Scarbrough, File | Grafika: Aleksandra WłodarczykGetty Images

Stany Zjednoczone to gerontokracja

Mężczyzna w garniturze i okularach przeciwsłonecznych siedzi z pochyloną głową i splecionymi dłońmi, w tle flaga Stanów Zjednoczonych.
Były prezydent USA Joe Biden odszedł ze stanowiska w wieku 82 latScott OlsonGetty Images

Starsi nie przejmują się przyszłością. "Mnie już wtedy nie będzie"

Starsza kobieta siedzi przy stole z tabliczką „Mrs. Feinstein”, z poważnym wyrazem twarzy, za nią stoi czworo ludzi w eleganckich ubraniach, niektórzy klaszczą.
Senator z Kalifornii Dianne Feinstain zmarła w wieku 90 lat, pełniąc nadal funkcjęDrew AngererGetty Images

Przymusowy wiek emerytalny?

Starszy mężczyzna w garniturze i czerwonym krawacie idący przez elegancki, drewniany korytarz, w otoczeniu kilku osób zwracających na niego uwagę.
Przewodniczącym pro tempore Senatu jest 92-letni Chuck Grassley z Iowy. Graeme Sloan/Bloomberg Getty Images

Realny problem, dziwaczne rozwiązania

Zobacz również:

Odpowiedzialność polityczna za aferę w Szpitalu Południowym. Kierwiński w ''Graffiti'': Prezydent Warszawy kształtuje politykę kadrową tych szpitaliPolsat News