Reklama

Reklama

Rotfeld: Wokół zbrodni katyńskiej powstała machina kłamstwa

Bez ujawnienia wszystkich dokumentów związanych ze zbrodnią katyńską, ta sprawa nigdy nie będzie dla nas zakończona - twierdzi profesor Adam Daniel Rotfeld. W 74. rocznicę ataku ZSRR na Polskę na Zamku Królewskim w Warszawie zorganizowano konferencję "Historia i Pamięć. 70. lat zmagań o prawdę o zbrodni katyńskiej".

Zbrodnia katyńska - zamordowanie polskich oficerów, policjantów i przedstawicieli administracji przez NKWD w 1940 roku - była jedną z najtragiczniejszych konsekwencji sowieckiej agresji na Polskę.

Reklama

Profesor Rotfeld otwierając debatę podkreślał, że zbrodni katyńskiej od samego początku towarzyszyło kłamstwo. - Wokół tej zbrodni powstał cały "przemysł kłamstwa, fałszów, matactwa, świadomego wprowadzania w błąd i usuwania dokumentów w celu zatarcia prawdy o tym co się wydarzyło wiosną 1940 roku - mówił były minister spraw zagranicznych. 

Profesor przypomniał, że w to kłamstwo wplątani byli również nasi sojusznicy. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania wiedziały o zbrodni katyńskiej, ale milczały. "O ile - mówił profesor - w czasie II wojny było to w pewnym sensie zrozumiałe, ale nie można zrozumieć tego dlaczego tak się dzieje do dzisiaj".

Profesor Rotfeld podkreślał również, że władze rosyjskie do dziś nie wywiązują się ze swoich zobowiązań po katastrofie smoleńskiej z 2010 roku: wyjaśnienia wszystkich elementów zbrodni i przekazania wszystkich dokumentów.

Jak wyjaśniał, do dziś Rosjanie nie przekazali nam ponad 30 tomów akt ani nie przekazali rodzinom katyńskim teczek osobowych zastrzelonych przez NKWD Polaków. Polska czeka ciągle na tak zwaną "białoruską listę katyńską".

Dowiedz się więcej na temat: Las Katyński | Katyń | cmentarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje