Reklama

Reklama

"Należy pamiętać o ofiarach bez nienawiści do Niemców"

​Ofiary niemieckie - pamięć - uroczystość O ofiarach obozów zagłady trzeba pamiętać bez nienawiści do Niemców. To przesłanie byłych więźniów niemieckich obozów z czasów wojny

Reklama

W Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych, w Muzeum Niemieckiego Więzienia "Pawiak" odbyły się uroczystości, ku czci wszystkich, którzy przeszli gehennę nazistowskich obozów. 14. czerwca 1940 roku, do Auschwitz dotarł pierwszy transport polskich więźniów - było w nim 728 osób z Tarnowa i Krakowa.  

Reklama

Uchwałą Sejmu RP, od 2006 roku 14. czerwca jest obchodzony Narodowy Dzień Pamięci o Polskich Ofiarach Niemieckich Obozów Koncentracyjnych.  Kierowniczka Muzeum Muzeum "Pawiak" Joanna Gierczyńska mówiła, że cierpienia ofiar niemieckich obozów zagłady są częścią naszej tożsamości i podkreślała, że pamięć o Polakach, którzy stracili życie oraz o tych którzy przeżyli nazistowskie zagłady jest naszym obowiązkiem. Byli więźniowie podkreślali, że to przez co przeszli na zawsze zostało w ich pamięci. Jednym z żyjących pierwszych więźniów Auschwitz jest Kazimierz Albin numer obozowy 118, który wspomina, po wyładunku wyładunku dowiedział się, że ma prawo, w obozie przeżyć tylko 3 miesiące. Przeżył 3. lata a 27. lutego 1943 roku z kilkoma kolega udało mu się uciec. Z kolei Alina Dąbrowska, która spędziła 3. lata w Auschwitz , Ravensbruck i Buchenwaldzie wspomina, że musiało minąć 50. lat, by mogła pojechać do Oświęcimia. Jak wspomina nigdy nie zapomni hałd trupów, Żydów prowadzonych do krematoriów, i dzieci, które nie miały pojęcia co się z nimi stanie. 

Byli więźniowie mimo przeżycia koszmaru podkreślają, że o tamtym czasie trzeba pamiętać i uczyć jednak bez nienawiści. Przed uroczystościami w Muzeum kilkudziesięciu motocyklistów wyruszyło z Warszawy do Ravensbruck, by uczcić pamięć polskich kobiet, które były tam więzione i poddawane eksperymentom pseudomedycznym. Według różnych szacunków w nazistowskich obozach zagłady podczas II wojny światowej mogło w sumie zginąć nawet 10 milionów ludzi. Informacyjna Agencja Radiowa IAR Witold Banach/tk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje