Reklama

Reklama

Chronił tych, którzy uciekli z Auschwitz. Jan Jamróz

Gdy stanął na czele 3 "oświęcimskiej" kompanii OP "Sosienki". Pracując w rodzinnej miejscowości u jednego z niemieckich gospodarzy nazwiskiem Cerkwas, bez wzbudzania podejrzeń w czasie prac gospodarskich organizował bunkry i ziemianki leśne oraz schrony w specjalnie spreparowanych w tym celu stertach słomy na polach w pobliżu Soły. W tych melinach znajdowali schronienie zarówno więźniowie-uciekinierzy z obozu Auschwitz, jak i zagrożeni dekonspiracją partyzanci.

Urodzony w Bielanach 17 lutego 1905 roku. Syn Jana Jamroza i Katarzyny z Krupińskich. W 1917 roku ukończył w rodzinnych Bielanach 3 klasową Szkołę Powszechną. Pracował następnie w Państwowej Kopalni Węgla w Brzeszczach.

W 1926 roku wcielony został do służby czynnej Wojska Polskiego w ramach 4 pułku strzelców podhalańskich w Cieszynie, gdzie ukończył kurs podoficerski. W 1928 roku przeniesiony został do rezerwy w stopniu plutonowego. W październiku 1938 roku wraz ze swoim macierzystym pułkiem brał udział w tzw. akcji zaolziańskiej.

Ogłoszona w ostatnich dniach sierpnia 1939 roku mobilizacja uzupełniająca uniemożliwiła mu udział w walkach wojny obronnej, z czym nie mógł się pogodzić. Po dotarciu do Cieszyna zastał puste koszary.

Reklama

Partyzancki pseudonim "Maczuga".

Na przełomie 1939/1940 roku zaangażował się czynnie w działalność konspiracyjną, podejmując współpracę z kpt. Janem Barcikiem "Sołą", przyjmując partyzancki pseudonim "Maczuga". Wiosną 1940 roku objął dowództwo nad drużyną dywersyjno-partyzancką Związku Walki Zbrojnej obwodu oświęcimskiego w Bielanach, liczącą około 12 ludzi.

W wyniku rozbicia komendy obwodu przez Gestapo w październiku 1942 roku i wymuszonej reorganizacji wiosną 1943 roku awansowany został do stopnia sierżanta AK, obejmując stanowisko zastępcy dowódcy Zgrupowania Partyzanckiego "Sosienki". Wspólnie z kpt. Janem Wawrzyczkiem przyjmował przysięgę od partyzantów w sosnowym młodniku w Bielanach, od którego oddział przyjął swoją nazwę. Po dokonaniu podziału zgrupowania na kompanie "Maczuga" objął dowództwo nad pierwszą z nich, pełniąc nadal funkcję zastępcy dowódcy oddziału. Po kolejnej reorganizacji stanął na czele 3 "oświęcimskiej" kompanii OP "Sosienki". Pracując w rodzinnej miejscowości u jednego z niemieckich gospodarzy nazwiskiem Cerkwas, bez wzbudzania podejrzeń w czasie prac gospodarskich organizował bunkry i ziemianki leśne oraz schrony w specjalnie spreparowanych w tym celu stertach słomy na polach w pobliżu Soły. W tych melinach znajdowali schronienie zarówno więźniowie-uciekinierzy z obozu Auschwitz, jak i zagrożeni dekonspiracją partyzanci. Jan organizował także przerzut osób do Generalnej Guberni oraz do innych oddziałów partyzanckich. W działalność konspiracyjną zaangażował całą rodzinę, przenosząc do domu iście wojskowy dryl. Swój dom i zabudowania gospodarcze przeznaczył na miejsce czasowego przechowywania wycieńczonych więźniów i tzw. lotnego sztabu OP "Sosienki". Brał udział w wielu akcjach partyzanckich, a jego podoficerskie doświadczenie było wysoko cenione przez kpt. "Danutę".

Zagrożony dekonspiracją i aresztowaniem, pod koniec 1944 roku opuścił Bielany, przenosząc się do oddziału AK "Garbnik" operującego w rejonie Kocierza, Międzybrodzia i Wielkiej Puszczy, gdzie doczekał końca wojny.

Aresztowanie i powrót do konspiracji

Po powrocie do Bielan wstąpił do odradzającego się pod kierownictwem Stanisława Mikołajczyka Polskiego Stronnictwa Ludowego. W kwietniu 1945 roku został zatrzymany przez NKWD wraz z innymi mieszkańcami Bielan i przewieziony do aresztu w Dziedzicach. Zwolniony, przeszedł znowu do konspiracji, kiedy Urząd Bezpieczeństwa zaczął interesować się jego wojenną działalnością. Bezpieka rozpoczęła wówczas inwigilowanie rodziny Jana Jamroza. Funkcjonariusze UB razem z lokalnymi działaczami partyjnymi nachodzili dom "Maczugi", stosując nawet w stosunku do członków jego rodziny formy aresztu domowego, licząc na jego schwytanie.  

Jan skutecznie unikał aresztowania przez 3 lata, ukrywając się początkowo w Dusznikach-Zdroju, a po powrocie w piwnicy domu u Jedlińskich lub w schowku, który wielokrotnie
w okresie okupacji ratował życie partyzantom "Sosienek" i więźniom obozu. Kierując się doświadczeniem konspiracyjnym, nigdy na noc nie pozostawał w domu. Ujawnił się pod koniec 1947 roku. Urząd Bezpieczeństwa nie przestał jednak interesować się jego osobą, nadal stosując obserwację przez podstawione osoby. Jan otrzymał pracę w Gminnej Spółdzielni w Kętach, gdzie pozostawał pod stałym nadzorem działaczy partyjnych. W dniu 11 listopada 2008 roku decyzją prezydenta RP, odznaczony został pośmiertnie Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Biogram powstał w ramach Programu Patriotyzm Jutra 2021 dzięki działalności Stowarzyszenia Auschwitz Memento oraz Centrum Dokumentacji "Nieobojętni spod Auschwitz".



Reklama

Reklama

Reklama