Reklama

Reklama

Bohaterska przeszłość zablokowała mu przyszłość. Edward Padkowski

Jego kariera naukowa została jednak zahamowana na poziomie starszego wykładowcy, w związku z przeszłością, której nie udało utrzymać się w tajemnicy. W latach 80’ przeszedł na rentę, jako inwalida wojenny. Rana, jaką odniósł w walkach we wrześniu 1939 roku, nie dawała o sobie zapomnieć.

Urodzony 13 października 1920 roku w Bohorodycy w powiecie Hrubieszowskim. Po ukończeniu Szkoły Powszechnej w rodzinnej miejscowości kontynuował naukę w Gimnazjum w Hrubieszowie, następnie na Wydziale Mechanicznym Politechniki Lwowskiej. Wybuch wojny przerwał jego dalszą naukę. Jako student, członek Legii Akademickiej brał udział w wojnie obronnej w ramach 9 pułku piechoty legionów. Pod wsią Zwola w wyniku ciężkich walk z Niemcami został ranny w prawe płuco. Umieszczony został w szpitalu w Zamościu. Dzięki pomocy rodziny uniknął aresztowania przez NKWD. Zamieszkał w Hrubieszowie, gdzie wstąpił do ruchu oporu Narodowej Organizacji Wojskowej. W maju 1941 roku został aresztowany przez gestapo.

Reklama

Uciekł z obozu i działał w partyzantce

Przetrzymywany był w areszcie w Hrubieszowie oraz w więzieniu na zamku lubelskim, skąd 25 maja przewieziony został do obozu Auschwitz i oznaczony numerem 16366. Pracował m.in. przy budowie zakładów koncernu chemicznego IG Farben, w kartoflarni, w komandzie krawieckim i w grupie mierników. Był członkiem obozowej konspiracji zaprzysiężonym przez kapucyna Zdzisława Piotra Uliasza. 11 sierpnia 1944 roku wspólnie z Wincentym Ciesielczukiem uciekł z obozu. Przejęła go łączniczka AK Wanda Dusik i zamelinowała w zabudowaniach gospodarskich rodziny Jedlińskich. Tam spotkał się z kpt. Janem Wawrzyczkiem "Danutą" i oświadczył, że chce zostać w partyzantce. 

Został zaprzysiężony, jako żołnierz Zgrupowania Partyzanckiego "Sosienki". Przyjął wówczas pseudonim "Kora". Brał udział w kilku brawurowych akcjach przejęcia więźniów obozu zorganizowanych przez "Sosienki". Ostatecznie końcem 1944 roku trafił do oddziału AK "Garbnik", w którym przebywał aż do wkroczenia Armii Czerwonej.

Przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć

Wrócił do Hrubieszowa, ale nie ujawniał ani tego, że był więźniem obozu, ani działalności w strukturach NOW i AK. Kontynuował przerwane przez wojnę studia, najpierw w Lublinie na zamiejscowym wydziale Politechniki Warszawskiej, następnie w Łodzi. Tu był współorganizatorem demonstracyjnego pogrzebu jednej ze studentek zgwałconej i zamordowanej przez żołnierzy radzieckich. Został aresztowany w związku z tym przez UB w Łodzi. W obawie, że na jaw może wyjść jego przeszłość uciekł przez okno z pokoju przesłuchań. Uciekł do Gdańska, gdzie chciał za wszelka cenę ukończyć studia. Udało mu się to dopiero w 1947 roku w Gliwicach na Politechnice Śląskiej. Jego kariera naukowa została jednak zahamowana na poziomie starszego wykładowcy, w związku z przeszłością, której nie udało utrzymać się w tajemnicy. W latach 80’ przeszedł na rentę, jako inwalida wojenny. Rana, jaką odniósł w walkach we wrześniu 1939 roku nie dawała o sobie zapomnieć.

Biogram powstał w ramach Programu Patriotyzm Jutra 2021 dzięki działalności Stowarzyszenia Auschwitz Memento oraz Centrum Dokumentacji "Nieobojętni spod Auschwitz".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy