Reklama

Reklama

Bieganie wokół wozu i szczekanie. Tak chciano upokorzyć księdza

Ksiądz Władysław Grohs był czynnym uczestnikiem ruchu oporu w obozie o kryptonimie "Nie". Dzięki jego współpracy z Amerykanami ujęto część niemieckiej załogi obozu. Po powrocie do Polski pełnił funkcje duszpasterskie w Jaworznie, Kętach, a od 1949 roku w Osieku. W 1952 roku UB podjęło próbę zwerbowania go na podstawie materiałów kompromitujących, w celu ostatecznego rozpracowania AK i BCh działających w okresie okupacji pod obozem Auschwitz.

Urodzony 18 lipca 1910 roku w Podgórzu k. Krakowa. Syn Franciszka i Małgorzaty. Po ukończeniu Szkoły Powszechnej w Trzebionce kontynuował dalszą naukę Chrzanowie i Krakowie. W 1933 roku wyświęcony został na kapłana przez księcia arcybiskupa Adama Sapiehę i jako wikariusz skierowany został na parafię do Zawoi, Milówki, następnie do Czernichowa pod Krakowem. W 1938 roku trafił do Oświęcimia do parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Do pracy konspiracyjnej w ramach Związku Walki Zbrojnej Obwodu Oświęcim, wciągnięty został przez ppor. Mieczysława Jonkisza "Mietka". Zaangażował się wówczas w działalność Komitetu Pomocy Więźniom Politycznym Obozu Auschwitz. Pełnił również posługę kapelana obwodu oświęcimskiego ZWZ/AK oraz Inspektoratu Bielsko. W konspiracji znany był pod pseudonimami "Feliks" i "Skarga". Działał m.in. jako kurier między obwodem, inspektoratem i okręgiem organizacji. Pośredniczył również w nielegalnej korespondencji. W oświęcimskiej wikarówce zorganizował punkt kontaktowy, w którym odbywały się spotkania i odprawy. 

Reklama

Bieganie wokół wozu i szczekanie

W lipcu 1942 roku został aresztowany przez gestapo. Stało się to po akcji rewizji na plebanii w Oświęcimiu, w której trakcie niemieccy policjanci znaleźli zmagazynowane produkty Komitetu Pomocy. Upokorzonych publicznie księży, którym nakazano obwożenie zgromadzonych produktów, bieganie wokół wozu i szczekanie, przetrzymywano go najpierw w Oświęcimiu, następnie odesłano do Katowic. Po 10 dniach śledztwa został zwolniony, jednak z zakazem powrotu do Oświęcimia. Decyzją Kurii w Krakowie przeniesiony został do parafii Świętych Małgorzaty i Katarzyny w Kętach. W październiku 1942 roku uniknął aresztowania w wyniku dekonspiracji będącej następstwem działalności agentów gestapo Stanisława Dembowicza i Mieczysława Mólki Chojnowskiego. Prawdopodobnie uratował go fakt wcześniejszego aresztowania przez gestapo, w związku z czym agenci uznali go już za spalonego. 

W Kętach kontynuował działalność konspiracyjną, jako kapelan w szeregach Zgrupowania Partyzanckiego AK "Sosienki" w tzw. "grupie Górkiewicza". Nie zaprzestał również akcji pomocowej dla więźniów obozu w strukturach komórki "Ochronka". 10 listopada 1944 roku został ponownie aresztowany przez gestapo i osadzony w boku 11 obozu Auschwitz. Jako kapłan pełnił swoją posługę, spowiadając, rozgrzeszając i udzielając komunii współwięźniom. W styczniu 1945 roku wyprowadzony został z obozu Auschwitz w "marszu śmierci" do KL Mauthausen, gdzie doczekał wyzwolenia. 

Gra wywiadowczo-informacyjna

Był czynnym uczestnikiem ruchu oporu w obozie o kryptonimie "Nie". Dzięki jego współpracy z Amerykanami ujęto część niemieckiej załogi obozu. Po powrocie do Polski pełnił funkcje duszpasterskie w Jaworznie, Kętach, a od 1949 roku w Osieku. W 1952 roku UB podjęło próbę zwerbowania go na podstawie materiałów kompromitujących, w celu ostatecznego rozpracowania AK i BCh działających w okresie okupacji pod obozem Auschwitz. Podjął wówczas z funkcjonariuszami swoistą grę wywiadowczo-informacyjną. Proszony o podanie członków ZWZ/AK z obwodu oświęcimskiego wymieniał tylko nazwiska tych, którzy zginęli w czasie wojny, konsekwentnie utrzymywał, że nie znał i nie zna żadnego "Danuty", a kontakty utrzymuje z ludźmi, z którymi dzielił celę w obozie Auschwitz. 

Bardzo szybko UB stwierdziło, że jego doniesienia, których nigdy własnoręcznie nie pisał, są ogólnikowe i nie przedstawiają żadnej wartości, z otrzymywanych zadań w ogóle się nie wywiązywał. W jednym z raportów prowadzący funkcjonariusz zauważył z pewną irytacją, że ksiądz skończył studia prawa i w rozmowie często operuje z dziedziny zagadnień prawnych oraz powołuje się i stara się wykorzystać wszelkie wypowiedzi KC PZPR i ustaw. Jednocześnie bezpieka rozpracowywała go w sprawie o działalność szpiegowską. W 1956 roku został skreślony jako informator ze względu na to, że uchylał się od współpracy. W 1964 objął probostwo w Wieliczce.   

Biogram powstał w ramach Programu Patriotyzm Jutra 2021 dzięki działalności Stowarzyszenia Auschwitz Memento oraz Centrum Dokumentacji "Nieobojętni spod Auschwitz".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne